Puma Faas 500 v4 [TEST]

Biegam już dłuższy czas, ale nigdy nie miałem okazji biegać w butach od Pumy. W moje ręce wpadła 4 edycja kultowych butów Faas 500.

Faas to dość lekki but z dużą amortyzacją. Dobra opcja dla biegaczy, którzy poszukują dynamicznego i elastycznego buta na codzienne treningi. Ma w tym pomóc ulepszona wersja, lekkiej, trwałej i amortyzującej pianki Faas Foam+. Zapewnia ona bardzo dobry poziom amortyzacji. Dodatkowo wspiera jej naturalną pracę. But posiada 4mm dropu, to dla mnie plus bo przy dość dużej amortyzacji nie czujemy się jak na koturnach.

Puma Faas 500 v4Puma Faas 500 v4

But na pierwszym treningu pokazał swoje atuty, ale i mankamenty, które tylko potwierdzały się podczas kolejnych prób treningowych. Podczas biegu czujemy miękkość podeszwy, ale też but prowokuje nas do biegania bardziej ze śródstopia.

Latająca stopa...

Niestety Faasy są dość szerokie albo moje stopy tak wąskie. Zdecydowanie brakuje mi w obwodzie stopy z centymetr, aby cholewka dobrze okalała stopę. Na szczęście sam zapiętek jest dobrze dopasowany, więc pod tym względem plus dla Faasów. Zbiegając na stromym asfalcie stopa lata w bucie. Przy biegu po płaskim terenie i na podbiegach było ok. Zdarzyło mi się także pobiegać po lesie. Źle nie było, ale widać Puma zrobiła but typowo miejski. Pod względem dynamiki też się specjalnie nie wyróżniają. Pianka tłumi i amortyzuje, ale buty konkurencji dają z siebie więcej.

Puma Faas 500 v4Puma Faas 500 v4

Dla kogo?

Podsumowując but jest dobrze wykonany, ale design i brak dynamiki do mnie nie przemawia. Wiadomo kwestia gustu, mi się nie podoba, ale na szczęście nadrabia swoim zachowaniem na dłuższych treningach. Buty Pumy polecałbym dla kogoś, kto ma szerszą stopę. Niestety nie jest to but dla mnie, ponieważ nawet na treningach wolę buty bardziej dynamiczne. Jednak myślę, że jest to na tyle udana konstrukcja, że znajdzie swoich zwolenników.

TESTER: Marcin Fabiszewski - triathlonista, założyciel klubu TriWawa.

Jestem zapalonym triathlonistą-trenerem, który wie co to tytuł Ironmana. Na co dzień trenuje adeptów tej dyscypliny. Biegam ok.50-70km tygodniowo, z głównym nastawieniem na miejską dżunglę, choć czasem zapuszczę się do lasu. Życiówka w Półmaratonie: 1:26.