7 rzeczy, które oddalają cię od biegowej życiówki

Biegasz, starasz się, walczysz, a tymczasem twój ostatni rekord życiowy jest sprzed dwóch lat? Zwykle to kwestia źle dobranego treningu lub...twojego nastawienia. Oto siedem najczęściej powielanych mitów myślowych.

Boli? Musi boleć. Biegaczy zawsze coś boli

Jesteś fanem powiedzenia: ból jest tymczasowy, chwała jest wieczna? Uważasz, że biegacz na każdym treningu (a nawet poza nim) musi mierzyć się z cierpieniem? Nie, nie musi. Ból jest informacją, że coś jest nie tak, że coś nie działa dobrze. Sprawny organizm, poddawany nawet dużym obciążeniom (ale adekwatnym do aktualnej formy) nie wysyła zbyt często sygnałów w postaci bólu. Owszem, przy mocnych interwałach brakuje tchu, pojawiają się mdłości. Podczas podbiegów - uda palą i "wołają o pomoc". Jednak następnego dnia pozostałością po treningu powinno być co najwyżej uczucie lekkiego zmęczenia i gotowość do rychłego podjęcia dalszej pracy.

Tymczasem tobie stale strzyka w biodrze, kolano nieznacznie pulsuje po każdym treningu lub podejrzanie "ciągnie" w okolicach stopy? To znaczy, że należałoby przyjrzeć się twojemu treningowi, bo w każdej chwili może się okazać, że już daleko nie pobiegniesz.

POLECAMY: Ból piszczeli - leczyć, odpoczywać czy więcej trenować?

Jesteś fanem powiedzenia: ból jest tymczasowy, chwała jest wieczna? Uważasz, że biegacz na każdym treningu (a nawet poza nim) musi mierzyć się z cierpieniem? Nie, nie musi. Ból jest informacją, że coś jest nie tak, że coś nie działa dobrze. Sprawny organizm, poddawany nawet dużym obciążeniom (ale adekwatnym do aktualnej formy) nie wysyła zbyt często sygnałów w postaci bólu. Owszem, przy mocnych interwałach brakuje tchu, pojawiają się mdłości. Podczas podbiegów - uda palą i "wołają o pomoc". Jednak następnego dnia pozostałością po treningu powinno być co najwyżej uczucie lekkiego zmęczenia i gotowość do rychłego podjęcia dalszej pracy.
Tymczasem tobie stale strzyka w biodrze, kolano nieznacznie pulsuje po każdym treningu lub podejrzanie "ciągnie" w okolicach stopy? To znaczy, że należałoby przyjrzeć się twojemu treningowi, bo w każdej chwili może się okazać, że już daleko nie pobiegniesz.

bieganie bieganie shutterstock

Wczoraj zrobiłem życiówkę. Gdzie? No, w parku, na treningu

Każdy trening to pole bitwy. Przeciwnikami są inni biegacze, a także ty sam. Codziennie pokonujesz swoje słabości, by pod domem unieść dłonie w geście zwycięstwa. Znowu to zrobiłeś, znowu się udało! Pokonałeś 5 lub 10-kilometrową pętlę o 10 sekund szybciej niż wczoraj. Pięknie, a jak to się przekłada na zawody? Nijak, bo po każdym tygodniu "ścigania się" twój organizm jest na tyle zmęczony, że nie jest w stanie dać z siebie nic więcej.

Są treningi, podczas których wychodzimy poza strefę komfortu. Ale nie każdego dnia! Tak, pokonywanie swoich barier przynosi wiele satysfakcji, jednak tą pełnię szczęścia pozostaw sobie na zawody. Treningi mogą również być źródłem porządnej dawki adrenaliny i radości, mogą stanowić także niesamowite wyzwanie pod kątem pokonywania własnych granic. Jeśli mądrze je "rozegrasz" masz jednak szansę zyskać o wiele więcej.

POLECAMY: Na czym polega trening interwałowy?

Każdy trening to pole bitwy. Przeciwnikami są inni biegacze, a także ty sam. Codziennie pokonujesz swoje słabości, by pod domem unieść dłonie w geście zwycięstwa. Znowu to zrobiłeś, znowu się udało! Pokonałeś 5 lub 10-kilometrową pętlę o 10 sekund szybciej niż wczoraj. Pięknie, a jak to się przekłada na zawody? Nijak, bo po każdym tygodniu "ścigania się" twój organizm jest na tyle zmęczony, że nie jest w stanie dać z siebie nic więcej.
Są treningi, podczas których wychodzimy poza strefę komfortu. Ale nie każdego dnia! Tak, pokonywanie swoich barier przynosi wiele satysfakcji, jednak tą pełnię szczęścia pozostaw sobie na zawody. Treningi mogą również być źródłem porządnej dawki adrenaliny i radości, mogą stanowić także niesamowite wyzwanie pod kątem pokonywania własnych granic. Jeśli mądrze je "rozegrasz" masz jednak szansę zyskać o wiele więcej.
Ćwiczenia ze sztangą Ćwiczenia ze sztangą fotolia.pl

Siłownia? Po co? Nie jestem pakerem

Siłownia? Joga? Brzuszki w domu? Po co? Szkoda czasu, ty jesteś BIEGACZEM, a nie koksem. Poza tym przecież ludzie z elity są tacy chudzi i dają radę. Daje, bo bieganie to tylko jedna ze składowych ich treningu. Reszta to aktywności uzupełniające, takie jak ćwiczenia stabilizacyjne, wzmacniające, stretching.

O ile bieganie 3 razy w tygodniu po 30 minut nie wymaga szczególnych nakładów dodatkowych, to jeśli poważnie myślisz o poprawie swojej formy i startowaniu w zawodach, nie unikniesz ćwiczeń wzmacniających. Nie masz czasu? Pieniędzy na karnet do fitness klubu? Nie ma problemu. Żeby zrobić wartościowy trening siłowy zwykle wystarczy sprzęt, który możesz zakupić do domu - np. ciężarki, drążek, piłka lekarska.

POLECAMY: 5 prostych ćwiczeń na mocny brzuch

Siłownia? Joga? Brzuszki w domu? Po co? Szkoda czasu, ty jesteś BIEGACZEM, a nie koksem. Poza tym przecież ludzie z elity są tacy chudzi i dają radę. Daje, bo bieganie to tylko jedna ze składowych ich treningu. Reszta to aktywności uzupełniające, takie jak ćwiczenia stabilizacyjne, wzmacniające, stretching.
O ile bieganie 3 razy w tygodniu po 30 minut nie wymaga szczególnych nakładów dodatkowych, to jeśli poważnie myślisz o poprawie swojej formy i startowaniu w zawodach, nie unikniesz ćwiczeń wzmacniających. Nie masz czasu? Pieniędzy na karnet do fitness klubu? Nie ma problemu. Żeby zrobić wartościowy trening siłowy zwykle wystarczy sprzęt, który możesz zakupić do domu - np. ciężarki, drążek, piłka lekarska.
Orlen Warsaw Marathon 2015 Orlen Warsaw Marathon 2015 KUBA ATYS

Ja nie mam predyspozycji do szybkiego biegania

Ileż razy to słyszę: ja jestem typem długasa. Ci, którzy wyprzedzają mnie w zawodach na dychę, ja mijam na górskich ultramaratonach. Tylko jest jeszcze druga strona medalu: każdy szybki ultras, ma też bardzo przyzwoite życiówki na 10 km. I to po płaskim.

Owszem, są rzeczy, których nie przeskoczymy. Nie każdy z nas ma szansę biegania po 3:30 na dychę, nie każdy też będzie "trójkołamaczem". Są też osoby, które czerpią radość wyłącznie z długiego biegania w plenerze - i to się szanuje. Jednak pomyśl, czy twoja postawa nie wynika z twojego wygodnictwa i lęku przed szybkim bieganiem na treningach, a nie rzeczywistej niechęci do ścigania się po asfalcie.

POLECAMY: Bieg na 10 km. Jak i dlaczego warto biegać na "dychę"?

Ileż razy to słyszę: ja jestem typem długasa. Ci, którzy wyprzedzają mnie w zawodach na dychę, ja mijam na górskich ultramaratonach. Tylko jest jeszcze druga strona medalu: każdy szybki ultras, ma też bardzo przyzwoite życiówki na 10 km. I to po płaskim.
Owszem, są rzeczy, których nie przeskoczymy. Nie każdy z nas ma szansę biegania po 3:30 na dychę, nie każdy też będzie "trójkołamaczem". Są też osoby, które czerpią radość wyłącznie z długiego biegania w plenerze - i to się szanuje. Jednak pomyśl, czy twoja postawa nie wynika z twojego wygodnictwa i lęku przed szybkim bieganiem na treningach, a nie rzeczywistej niechęci do ścigania się po asfalcie.
a a Shutterstock

Ja nie jestem jak ci napinacze. Ja biegam dla przyjemności

Biegasz, bo dzięki temu lepiej się czujesz? Dla zdrowia, formy, szczupłej sylwetki? Świetnie, w takim wypadku baw się bieganiem i czerp z niego wyłącznie przyjemność.

Jeśli jednak frustruje cię, że nie robisz postępów (bo zwyczajnie za mało trenujesz), a światu obwieszczasz, że generalnie "masz to w nosie" pomyśl, kogo w rzeczywistości oszukujesz.

Biegasz, bo dzięki temu lepiej się czujesz? Dla zdrowia, formy, szczupłej sylwetki? Świetnie, w takim wypadku baw się bieganiem i czerp z niego wyłącznie przyjemność.
Jeśli jednak frustruje cię, że nie robisz postępów (bo zwyczajnie za mało trenujesz), a światu obwieszczasz, że generalnie "masz to w nosie" pomyśl, kogo w rzeczywistości oszukujesz.
Jedzenie, które na pewno postarza: słodycze Jedzenie, które na pewno postarza: słodycze Shutterstock

Jedzenie? Nie przejmuję się, wszystko wybiegam

Przed treningiem - baton zbożowy (w wersji XXL oraz z polewą czekoladową), wszak musi być moc. Po treningu - pączek. W nagrodę za dobrze wykonaną robotę. Na obiad ociekający tłuszczem kotlet. Wieczorem piwo, czasem dwa. Biegam? Coś mi się należy od życia.

Tak, wszystko jest dla ludzi. Ciężko pracujesz, wielu rzeczy się wyrzekasz, bo trening to rzecz święta. Batonik, czekolada, drożdżówka naprawdę ci nie zaszkodzi, wręcz pozwoli zachować ci "higienę umysłu". Ponadto rzeczywiście bieganie długodystansowe wymaga od ciebie bardzo często dostarczania "szybkiej energii" w postaci prostych cukrów. Jednak pamiętaj też, że żywność to paliwo. Paliwo, które nie składa się wyłącznie z węglowodanów, tłuszczu i białek, ale także witamin i minerałów. Potrzebny jest ci cały zestaw składników, żeby szybciej się regenerować, a w rezultacie móc biegać regularnie, bez przerw na wyleczenie infekcji i kontuzji. Nie mówiąc już o tym, że lżejsze ciało po prostu lepiej radzi sobie podczas biegania...

Dlatego nie bój się niezdrowych przekąsek, ani wizyt w kulinarnych miejscach uciech. Staraj się jednak na co dzień bazować na zdrowych, nisko przetworzonych produktach.

POLECAMY: Dieta okołostartowa. Co zjeść, aby nie przegrać?

Przed treningiem - baton zbożowy (w wersji XXL oraz z polewą czekoladową), wszak musi być moc. Po treningu - pączek. W nagrodę za dobrze wykonaną robotę. Na obiad ociekający tłuszczem kotlet. Wieczorem piwo, czasem dwa. Biegam? Coś mi się należy od życia.
Tak, wszystko jest dla ludzi. Ciężko pracujesz, wielu rzeczy się wyrzekasz, bo trening to rzecz święta. Batonik, czekolada, drożdżówka naprawdę ci nie zaszkodzi, wręcz pozwoli zachować ci "higienę umysłu". Ponadto rzeczywiście bieganie długodystansowe wymaga od ciebie bardzo często dostarczania "szybkiej energii" w postaci prostych cukrów. Jednak pamiętaj też, że żywność to paliwo. Paliwo, które nie składa się wyłącznie z węglowodanów, tłuszczu i białek, ale także witamin i minerałów. Potrzebny jest ci cały zestaw składników, żeby szybciej się regenerować, a w rezultacie móc biegać regularnie, bez przerw na wyleczenie infekcji i kontuzji. Nie mówiąc już o tym, że lżejsze ciało po prostu lepiej radzi sobie podczas biegania...
Dlatego nie bój się niezdrowych przekąsek, ani wizyt w kulinarnych miejscach uciech. Staraj się jednak na co dzień bazować na zdrowych, nisko przetworzonych produktach
Biegowe gadżety przyszłości Biegowe gadżety przyszłości (geekwire.com, PolskaBiega.pl, apple.com)

Kompresja, magnezowy shot i jagody goji - z tym mam moc!

Znasz wszystkie sprzętowe i żywieniowe nowinki. Codzienne zjadasz jagody goji i popijasz je naparem z młodego jęczmienia. Uwielbiasz koktajl z jarmużu i regularnie spożywasz komosę ryżową. Wiesz, że stanowią cud natury, źródło niesamowitej energii i wspaniały dopalacz.

Trenujesz z najnowszym zegarkiem (taki, który ma tylko GPS i pulsometr to już przeżytek), znasz wszystkie firmy produkujące odzież kompresyjną i jesteś w stanie po omacku rozpoznać markę butów. Znasz się na tym lepiej niż biegacze z elity. Jak to możliwe? Bo oni skupiają się przede wszystkim na treningu, a nie tematach okołobiegowych. Zawodowcy wiedzą, że wszelkie nowinki są tylko dodatkiem, a nie kwintesencją przygotowania do biegu.

Na pewno warto interesować się tym, co jest "grane" w biegowym światku, jednak pamiętaj. że nic nie zastąpi wytrwałej pracy.