Test tanich butów biegowych

Czy fakt, że nie stać mnie na buty za kilka stów, ma mnie wyeliminować z biegania?! NIE. Stąd nasz pomysł testu tanich butów biegowych. Przetestowaliśmy 7 par butów z dyskontów, supermarketów i sieciowych sklepów sportowych. Limit ceny: 100 zł. Jeśli ktoś wrzuca tego typu obuwie do jednego worka pt. 'Do niczego', to jest w grubym błędzie.
1 Go Sport ARUN 202, GO SPORT Go Sport ARUN 202, GO SPORT Jedne z przetestowanych butów- ARUN 202 ze sklepu GO SPORT

Biegać każdy może!

<a href="http://gazeta.hit.gemius.pl/lshitredir/id=Aps1X2LUwWKwLbRggO7VIGaD.mOZ1_Lkjo8Z9ZeSlCb.E7/fastid=lyrjyqbhfmqcykjkubudtycxhmmq/stparam=xdlkkpjgcn/url=www.orlenmarathon.pl/runner/register" shape="rect" style="color: #f9301b; text-decoration: none; border: 0px; font-family: Arial, sans-serif; font-size: 16px; line-height: 24px;"><img alt="Orlen Warsaw Marathon 2015" src="http://bi.gazeta.pl/im/41/7b/10/z17283393Q.jpg" title="Orlen Warsaw Marathon 2015" /></a></p>

W tym teście wszystko jest niskobudżetowe. Nie znajdziecie tu wypasionych infografik, prezentujących kosmiczne buty w kosmicznych cenach. Są za to amatorskie zdjęcia, oceny rekreacyjnych biegaczy-testerów i buty za max. 100 zł.

To zestawienie jest też poniekąd odpowiedzią na wiele komentarzy, które pojawiło się przy okazji naszego ostatniego testu butów szosowych. Tam ceny plasowały na poziomie 400-550 zł. Wielu z Was pisało, że dla większości biegaczy to zupełnie abstrakcyjny wydatek. Zgoda. Test tanich butów jest kolejnym etapem sprawdzania sprzętu biegowego. Pewnie niektórzy stwierdzą, że to skrajność w drugą stronę. Chcemy jednak przejść przez wszystkie półki butów dla biegaczy. Bo bieganie jest dla wszystkich! A, jak się okazuje, nawet bardzo tanie buty do biegania potrafią być bardzo dobre.

Ogólna charakterystyka przetestowanych butów:
To buty dla osób, które:
- zaczęły lub chcą zacząć biegać
- przebiegają/truchtają dystanse maks. 5-7 km
- jeszcze nie są do końca przekonane, że wytrwają postanowieniu "Biegam!" i z tego względu nie chcą inwestować większych pieniędzy w sprzęt.
To buty dla biegaczy rekreacyjnych, do spokojnego biegu lub joggingu. Do krótszych dystansów. Do treningów po utwardzonej nawierzchni - po drogach, chodnikach, ścieżkach (nie po nierównym czy górzystym terenie).
Jeśli chcesz biegać więcej i bardziej intensywnie, powinieneś zainwestować w buty z wyższej półki.
Zobacz filmowe podsumowanie testu:
2 Obuwie sportowe Crivit Sports 2D-PRO, LIDL Obuwie sportowe Crivit Sports 2D-PRO, LIDL Crivit Sports 2D-PRO, LIDL

Crivit Sports 2D-PRO, LIDL

Obuwie sportowe Crivit Sports 2D-PRO

sklep: Lidl
cena: 65,00

1. Amortyzacja - 3

Gruba piankowa podeszwa sugeruje, że z amortyzacją będzie bardzo dobrze, ale ostatecznie lepiej to wygląda, niż rzeczywiście działa. Biegam po twardych, asfaltowych/chodnikowych nawierzchniach i odczuwałem każde zetknięcie pięty z podłożem. Najgorzej robiło się pod koniec biegu, gdy ze zmęczenia nie dbałem już tak bardzo o poprawność kroku. Być może oceniam zbyt surowo, bo wcześniej biegałem w dobrych butach do siatkówki, w których amortyzacja jest wyjątkowo skuteczna.

Plus za to, że Crivit Sports opatrzone były informacją od producenta dotyczącą budowy podeszwy, użytych pianek i technologii (jako jedyne w teście - dop. red.).

Oceniam na 3 - bo amortyzują zdecydowanie lepiej niż trampki, halówki czy "buty sportowe ogólnego zastosowania".

2. Trzymanie stopy - 2

Największy problem testowanego sprzętu. Wygodne, ale zawiązane nawet na ostatnią dziurkę nie trzymały stopy wystarczająco dobrze. Gdy tylko nie mogłem biec w linii prostej (na zakrętach, mijając ludzi), czułem się niekomfortowo (używam delikatnego słowa - "obawiałem się o kontuzję" byłoby zbyt mocne).

3. Wentylacja - 4

Jest dobrze. Nawet bardzo. Testowałem i w chłodny dzień, i w upalny, i przy umiarkowanych warunkach pogodowych - za każdym razem wentylacja działa dobrze. Tak w trakcie biegu, jak i po (buta nie trzeba prać po każdym treningu).

4. Jakość wykonania/wytrzymałość materiałów - 3

Obawiam się, że testowałem zbyt krótko, by coś się butom stało. Może w zbyt sprzyjających warunkach, by z czystym sumieniem powiedzieć, że wystawiłem buty na próbę. Ale się nie rozpadły, w większości są szyte, klejenia wydają się mocne - awansem daję 3. Nie więcej, bo nie wierzę, że wytrzymałyby dłużej niż rok.

5. Wygoda - 3

Pierwszego dnia testów obdarłem sobie skórę z małego palca. Odczekałem dwa dni, rana się zasklepiła, założyłem but znowu i problemów już nie było. Ale niesmak został. Poza tym lekkie, przyjemne, przy pierwszym założeniu i na rozgrzewce wydawały się nawet superwygodne. W trakcie biegu zweryfikowałem opinię - stąd 3.

6. Estetyka - 4

Całkiem ładne! Może to nie jest mój ulubiony styl (nie przepadam za tymi siatkami, paskami, bajerami), ale wyglądają na dużo droższe niż w rzeczywistości są. Do tego wszyscy biegacze na trasie mnie pozdrawiali tak samo jak w poprzednich butach, więc "siary nie ma". Przypominają Asicsy - to pewnie dlatego ;)

7. Uniwersalność - 2

Nie testowałem w bardzo urozmaiconym terenie, nie testowałem w górach. Ale z taką amortyzacją i trzymaniem stopy trudno wyobrazić sobie, by nadawały się na cokolwiek więcej niż miejskie przebieżki.

Podsumowanie: Szkoda, bo początki obiecywały więcej. Wyglądają dobrze, są wygodne, dobrze wentylują... Ale do poważnego biegania się nie nadają. Do takiego biegania jak moje (czyli bardzo amatorskiego - 1 trening = ok. 4-5km) są dobre i sprawdzają się zdecydowanie lepiej niż przeciętne trampki. Ale nie do końca mnie przekonały. Chyba wrócę do swoich siatkarskich Asicsów. Tylko że one kosztowały 300 zł, a testowany model 65 zł.

Tester: Łukasz Wojtkiewicz

3 Victory Performance Running, DEICHMANN Victory Performance Running, DEICHMANN Victory Performance Running, DEICHMANN

Victory Performance Running, DEICHMANN

Victory Performance Running

sklep:  Deichmann
cena: 99,00

1. Amortyzacja - 3
Coś tam z niej jest. Test zaczął się nieszczególnie, bo w przeddzień nabawiłem się kontuzji mięśnia łydki i krwiaka. Zatem pierwsze kroki w sprawdzanych butach przekuśtykałem i na jednej nodze wydawało mi się, że są fajnie sprężyste i ładnie się będzie biegać. Po ponad tygodniu od zaleczenia urazu był pierwszy lekki bieg, w sumie z marszem ok. 2 km. Po ubitej szutrowej drodze było OK, ale już na chodnikowej kostce zbyt twardo, a wracając po żwirowej alejce czułem każdy kamyk. Kolejne biegi już tylko po miękkim i równym podłożu - drodze ziemnej w lesie, albo sztucznej bieżni. I tu super. Ale chyba na nic innego się nie nadają.

2. Trzymanie stopy - 2
Słabo. Luźno zawiązane są wygodne, ale nie trzymają stopy tak dobrze, jak ja tego potrzebuję. Mocniej związane uciskają. Efekt: nie da się tak włożyć, żeby nie ryzykować skręcenia kostki. Znów tylko na prostych, miękkich drogach.

3. Wentylacja - 0
Nie do wytrzymania. Mimo siatki na nosie, wydającej się być cienką i przewiewną, w butach nawet bez biegania i bez upałów nie da się wytrzymać. Wentylacji brak, gorąc nie do wytrzymania. Po ostatnim biegu wieczorem przy 24 st. C. skarpetki mokre. I zapaszek się pojawia. Może zimą?

4. Jakość wykonania/wytrzymałość materiałów - 3
Nieśmiało pozytywnie. Po tych kilku biegach nie rozpadły się. Nie rozkleiły. Nie porwały. Może przy ostrzejszym treningu (który jednak jest niemożliwy nie tylko przez brak formy, ale też powyższe mankamenty) by się zniszczyły, stawiam na klejenie gumy z siatką na nosie, ale ja im nie dołożyłem na tyle. Mimo to usilne próby związania i przytrzymania stopy spowodowały małe porwania przy sznurówkach.

5. Wygoda - 2
Ocenę zawyżają miłe doznania w czasie bycia inwalidą. Ale one - buty - mają być do biegania, nie do chodzenia na jednej nodze, a więc wypada podliczyć powyższe cechy, wyciągnąć średnią i nie ściemniać. Na otaczającej pobliskiego Orlika bieżni sprawdzają się dobrze, na każdej innej nawierzchni - nie.

6. Estetyka - 4
Lubię czarne. Nie lubię pstrokatych, żółtych, różowych, udziwnionych, nawet jeśli kosztują kilkaset złotych i mają same biegać. Te zaś same nie biegają i niewiele w bieganiu pomagają, ale przynajmniej wyglądają. Biała podeszwa może nie praktyczna, ale póki nie zniknie pod brudem też ładnie błyszczy z błękitnymi wstawkami. Na rewii mody biegowej mogłyby robić za produkt wyższej klasy, ale to kwestia gustu.


7. Uniwersalność - 1
To, co powyżej napisałem, nie pozwala na wystawienie innej oceny. Nie nadają się ani na różne nawierzchnie, ani do ostrego treningu.
Ale ja mam bieżnię blisko i równą, miękką trasę w lesie pod samym domem. I to wystarcza, żeby pomyśleć, że się znów będzie biegać i póki większa ochota do tego nie wróci, nie inwestować w lepsze buty. Chyba, że się rozpadną.

Tester: Bartek Raj

4 Kalenji Ekiden 50, DECATHLON Kalenji Ekiden 50, DECATHLON Kalenji Ekiden 50, DECATHLON

Kalenji Ekiden 50, DECATHLON

Kalenji Ekiden 50

sklep: Decathlon
cena: 59,99 zł

Mam za sobą maraton (3:58.43), kilka "dyszek". Średni tygodniowy dystans to około 60 km. Lubię długie biegi. Trenuję i startuję w butach Asics Excel 33 2.

Testując buty Kalenji Ekiden 50 próbowałem sprintów, podbiegów, a także spokojnego kroku wybiegań. Ze sprzętu tej marki korzystam. Mam spodenki, koszulkę, skarpety. Chwalę sobie tę "współpracę". Z obuwiem miałem do czynienia pierwszy raz, widziałem jednak, że ten model jest popularny wśród początkujących biegaczy. Korzystał z nich mój brat, a na starcie tegorocznego Biegu Powstania Warszawskiego w szpalerze nóg co rusz przewijały się Ekideny.

Na pierwszy rzut oka wydają się one najlepsze ze wszystkich dostępnych w teście par. Prezentują się najsolidniej ze stawki, a firma Kalenji specjalizuje się w produkcji sprzętu biegowego. Zatem od Ekidenów wymagałem więcej niż od butów z supermarketu.

1. Estetyka - 4

Oczywiście o gustach i kolorach się nie dyskutuje, ale jeśli chodzi o walory estetyczne daję 4 punkty w pięciopunktowej skali. Dwa warianty kolorystyczne - czarny i biały. Buty schludne, bez udziwnień, skromne.

2. Amortyzacja i wygoda - 1,5

Skromna również amortyzacja, w zasadzie jej brak. Poza dużą ilością pianki, z której zrobiona jest podeszwa, brakuje systemu pochłaniającego wstrząsy.

Pod piętą podeszwa jest grubsza niż pod śródstopiem i palcami, przez co stopa ułożona jest pochyło i cały ciężar kroku przeniesiony jest na palce. Może nie jest to pozycja stopy w szpilkach i nie przysparza problemów z utrzymaniem równowagi, ale tworzy dyskomfort, który pogłębia się, im dłużej biegamy. Może zamysłem producenta był zmuszenie biegającego do poprawnego wyprowadzania kroku z przedniej części stopy? Nie wiem. Daję 1,5 punktu.

3. Stabilizacja - 4

Cholewka buta jest miękka, ale dość wysoka. But poprawnie trzyma stopę. Część dystansu przebiegłem leśną drogą i mimo nierówności terenu, nie obawiałem się o kontuzję. Zasłużone 4.

4. Wentylacja - 5

But wykonany jest w dużej mierze z siateczki, dzięki czemu stopa nie "kisi" się podczas treningu, nawet w upale. Ekiden 50 jest przewiewny. Bez wahania daję 5.

5. Jakość - 3,5

Chociaż rzeczoznawcą nie jestem, but wydaje się być wykonany solidnie. Dobrze sklejony, szwy mocne.

Jednak to co sprawia, że za wentylację daję najwyższą notę, budzi zastrzeżenia przy ocenie jakości wykonania. W miejscach, w których przy biegu but pracuje, siateczka prędzej czy później się przetrze. 3,5 za jakość.

6. Uniwersalność - 2

Buty testowałem na nawierzchni szutrowej i na asfalcie. Lepiej biegało mi się w terenie, oczywiście za sprawą nie najlepszej amortyzacji, co odczuwa się bardziej na twardym podłożu. Ocena 2.

Podsumowanie

Buty Ekiden kosztują niecałe 60 złotych. Na sam początek przygody z bieganiem są dobrym wyborem. Kilkukilometrowe truchty, przebieżki - OK. Lepsze to niż trampki czy halówki, w których często widuje się początkujących biegaczy. Jednak im szybciej biegamy, tym mniej nam wygodnie. Amortyzacja kiepska, co ujmuje też uniwersalności buta. Pozycja stopy dziwna i coraz bardziej nieprzyjemna im bieg dłuższy. Na plus wentylacja i - o dziwo - stabilizacja. Jakość za tę cenę poprawna.

Tester: Paweł Jeleniewski

5 Obuwie sportowe Sport SR, Carrefour Obuwie sportowe Sport SR, Carrefour Obuwie sportowe Sport SR, CARREFOUR

Sport SR, CARREFOUR

Obuwie sportowe Sport SR

sklep: Carrefour
cena: 34,99 zł

Już od samego początku Sport SR-y nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia, choć zastrzegam, że nie znałem ich ceny. Pachniały plastikiem. Tak! To zapach małych pawilonów z chińskimi tekstyliami. Ale pozory przecież tak często mylą! Przystąpiłem do testowania.

1. Amortyzacja - 0

Bieganie w tych butach przypominało trochę bieganie w espadrylach. Cienka podeszwa uchroni stopę przed urazami mechanicznymi, ale wyczujesz pod nią każdą nierówność. Czułem jakby każdy kolejny krok miażdżył mi stawy? Brrr... Ciekawostka - podeszwa gnie się w każdą stronę, i w poprzek, i wzdłuż.

2. Trzymanie stopy - 0,5

Cholewka jest bardzo szeroka. Zapiętek słabo wyprofilowany. W buta wpada się jak w kalosza i właśnie za to głębokie osadzenie stopy przyznaję 0,5 pkt. To jedyna cecha tego buta, która nosi znamiona "trzymania stopy". Aby poczuć jakąkolwiek stabilność, trzeba maksymalnie zaciągnąć sznurówki. I tu kolejna niespodzianka! W zakupionej parze sznurówki w jednym bucie są zdecydowanie dłuższe niż w drugim!

3. Wentylacja - 0

Testowałem je akurat podczas największych upałów, więc w warunkach dość ekstremalnych. Ale nie ma co się krygować - wentylacji brak. Powierzchnia buta w większości wykonana jest z plastiku, sztucznej skóry. Stopa poci się momentalnie.

4. Jakość wykonania/wytrzymałość materiałów - 1,5

Materiały, z których wykonane są te buty, chyba nie są stworzone dla butów biegowych. Natomiast same ich połączenie nie jest najgorsze. Po przebiegniętych ok. 20km (na tym kilometrażu musiałem zakończyć test, bo bałem się o moje stawy) nic nie odpadło, siatka się nie przedarła. Straty: wewnętrzna wkładka straciła swoją "watę" oraz sznurówki zaczęły się przecierać.

But Sport SR tanie buty biegoweBut Sport SR i jego wkładka po pierwszym użyciu

5. Wygoda - 2

Tu (stosunkowo) najwyższa ocena, bo choć do biegania tych butów nie polecam, to jednak można się w nich poczuć wygodnie. Dużo przestrzeni wewnątrz buta, miłe poczucie luzu w okolicach palców (i nie tylko). Ponadto są bardzo lekkie. Tylko ta wentylacja... Stopa poci się niemiłosiernie. W punkcie "wygoda" muszę też zaznaczyć, że numeracja butów Sport SR jest zaniżona. Rozmiar 44 odpowiada numerom buta 42/43.

6. Estetyka - 1

Co tu dużo pisać - są po prostu tandetne. Jeden punkt za klasyczną biel.

7. Uniwersalność - 0

Uniwersalność biegową oceniam na 0, bo buty te nie nadają się ani o biegania po asfalcie, ani w terenie, ani w ogóle. Jeśli jednak potraktować cechę "uniwersalność" odrobinę szerzej, wtedy notowania Sport SR-ów rosną. Można w nich pewnie robić masę różnych fajnych rzeczy, ale raczej nie biegać.

Podsumowanie: nie polecam do biegania.

Tester: Janek Sołtys

6 SpoRtskin, E.LECLERC SpoRtskin, E.LECLERC SpoRtskin, E.LECLERC

SpoRtskin, E.LECLERC

SpoRtskin

sklep: E. Leclerc
cena: 89,99 zł

1. Amortyzacja - 2

2. Trzymanie stopy - 2

3. Wentylacja - 2

4. Jakość wykonania/wytrzymałość materiałów - 4

5. Wygoda - 2,5

6. Estetyka - 4

7. Uniwersalność - 1 (do twardej nawierzchni zdecydowanie odradzam, lepiej w nich biegać po miękkim podłożu)

Jako że biegam po twardej nawierzchni, najistotniejsza jest dla mnie amortyzacja. Pod tym względem dobierałem sobie buty, w których biegam aktualnie (Mizuno) i to było dla mnie najważniejsze kryterium tych testowanych. Test oblany. Każdy krok jakbym się zapadał w piachu. Zero amortyzacji. A co za tym idzie, bardzo mała przyjemność z biegu. Wentylacja też niezbyt rewelacyjna, ale tu akurat pogoda było wyjątkowo niewdzięczna - ciężkie powietrze, parno.

Plusy za estetykę, ale to dużo za mało.

Tester: Andrzej Kulasek

7 Obuwie sportowe F&F, TESCO Obuwie sportowe F&F, TESCO Obuwie sportowe F&F, TESCO

Obuwie sportowe F&F, TESCO

Obuwie sportowe F&F

sklep: Tesco
cena: 42,00 zł

1. Amortyzacja - 3

Gdy tylko na nie spojrzałem, wydawało mi się, że wyglądają jak zwykłe zabawki, więc z ich parametrami nie może być za dobrze. Pierwszą miłą niespodzianką była niezapowiedzianie przyzwoita amortyzacja - zazwyczaj biegam chodnikami, środkiem miasta i w testowanych butach stopy naprawdę się przeciw temu nie buntowały. Wiem jednak, że nadal nie była to amortyzacja doskonała i do ideału trochę jej jednak brakuje.

2. Trzymanie stopy - 0

Największa wada tego modelu. Tak naprawdę uniemożliwia normalne korzystanie z niego i odbywanie treningu. Przy każdym kroku myślałem tylko o tym, czy buty za chwilę nie spadną mi ze stóp. Pół biedy, jeśli biegniesz po prostej drodze i w nocy, kiedy niczym nie musisz się martwić. Ale jeśli musisz skręcać, omijać ludzi i martwić się ewentualnym zwichnięciem stawu skokowego... jest bardzo, bardzo niesympatycznie.

3. Wentylacja - 3

Testowałem buty i podczas ciepłego dnia, i podczas chłodniejszej nocy. Także na bieżni w dusznej siłowni. Warunki miały wpływ na samopoczucie stopy, buty ani za wiele nie pomagały, ani mocno nie przeszkadzały. Nie czułem się w nich jak Mr. Freeze, ale nie dusiłem się też, jakby dorwał mnie wąż boa. Ale po prostu nigdy nie wierzyłem też, że stopa w bucie w gorący dzień może czuć się bardzo komfortowo.

4. Jakość wykonania/wytrzymałość materiałów - 2

Paradoksalnie, obniżam ocenę nieco na wyrost, ale od początku nie wierzyłem, że te buty długo przetrwają w nienaruszonym stanie. Nie urządziłem im szkoły przetrwania i wiele złego im się nie stało, ale już przy drugim założeniu zauważyłem niepokojące, niedopuszczalne zniekształcenie z prawej strony czubka lewego buta. W ten sposób daleko nie zajdziemy.

5. Wygoda - 3

Teoretycznie jest w nich całkiem przyjemnie, ale po jednym z biegów odczuwałem charakterystyczny, nieprzyjemny ból podeszwy lewej stopy, który trudno było powiązać mi z czymkolwiek innym niż z tymi butami. Pozostaje mi wierzyć, że to jednorazowy incydent.

6. Estetyka - 3

Nie jestem chyba odpowiednią osobą do oceniania tego aspektu, bo żadne buty tego typu nie leżą w obrębie mojego poczucia estetyki i pilnowałbym się, żeby nie mieć ich nigdy na nogach w momencie, w którym akurat nie biegnę. Ale wydaje mi się, że te wyglądają całkiem przyzwoicie (pewnie przestaną, gdy trochę się przybrudzą). Nie założyłbym ich na przyjęcie w ambasadzie, ale raczej nie wstydziłbym się wyjść w nich pobiegać (zwłaszcza w nocy).

7. Uniwersalność - 2

Nie biegałem w nich po poligonie, ale może to i lepiej - chyba obawiałbym się zrobić w nich coś takiego. Nie są to buty na off-road. Mogę za to zapewnić, że z powodzeniem można ich używać w slapstickowych komediach - poślizg mają taki, że do scen ze skórkami od banana nadadzą się idealnie! Na "normalnych" powierzchniach nie ma z nimi kłopotu, ale jeśli wbiegniecie na podłoże, o którym myślicie, że ma choć najmniejszą szansę być śliskie (w mieście różne rzeczy się przecież zdarzają - kto wie, gdzie natkniecie się na parkiet), możecie być pewni, że wpadniecie w poślizg.

Tester: Marek Kuprowski

8 Go Sport ARUN 202, GO SPORT Go Sport ARUN 202, GO SPORT Jedne z przetestowanych butów- ARUN 202 ze sklepu GO SPORT

Go Sport ARUN 202, GO SPORT

Go Sport ARUN 202

sklep: GO Sport
cena: 99,99 zł

Wiedząc, że będę testować jedne z tańszych butów biegowych na rynku, nastawiałam się lekko sceptycznie. I miło się zaskoczyłam! Lubię to uczucie.

1. Amortyzacja - 3

Z amortyzacją jest naprawdę nieźle, dużo lepiej niż się spodziewałam. Dość gruba warstwa pianki, szczególnie pod piętą, robi swoje. Biegałam w nich głównie po chodnikach i zawsze na początku czuć było przyjemną sprężystość. Potem trochę "siadają" - 10km to moim zdaniem maksymalny dystans, jaki można jednorazowo w nich zrobić. Długo zmagałam się z kontuzją kolana. Biegnąc w ARUNach, to co zazwyczaj boli mnie po ok. 10km, w nich ujawniała się po ok. 6km.

2. Trzymanie stopy - 3

Średnio, ale nie najgorzej. Zapiętek bardzo wygodny. Wysoka cholewka dobrze otula kostkę, ale dla mnie wciąż za luźno. Musiałam mocno zaciągać sznurówki, a to powoduje problemy z przepływem krwi. W środku bardzo dobre trzymacie stopy.

3. Wentylacja - 5

Bardzo dobra wentylacja stopy. Jak dla mnie świetne proporcje między elementami wykonanymi z siateczki wentylującej a elementami skórzanymi, które dają butowi większą stabilność i trwałość.

4. Jakość wykonania/wytrzymałość materiałów - 4

Bez zastrzeżeń! Wszystko jest porządnie sklejone i przeszyte. Przebiegłam w nich ok. 60 km i w ogóle nie było tego po nich widać. Także na piance amortyzującej na podeszwie nie było widać wgnieceń. Ale za taką cenę nie dostaniemy bardzo wytrzymałych materiałów - buty na jeden lub dwa lightowe sezony.

5. Wygoda - 5

Komfortowe. I to od pierwszego użycia. Mam szeroką stopę, zniszczoną przez buty narciarskie, z dość wystająca ostrogą. Stąd niemal każde nowe buty do biegania równały się w moim przypadku z obtarciami. Nie tym razem. Wewnętrzne szwy nie uwierają, materiał jest miękki. Czubek buta daje sporo miejsca na place.

6. Estetyka - 4

Schludne, kobiece (biało-srebrno-fioletowe), z odblaskowymi wstawkami. 4, a nie 5, bo brak im polotu. Lubię jak but jest bardziej kolorowy.

7. Uniwersalność - 3

Zdecydowanie lepiej sprawdzają się na twardych nawierzchniach. Płaski bieżnik i nie do końca dobre trzymanie stopy sprawia, że w terenie czułam się w nich znacznie mniej stabilnie. Plus na całkiem niezłą stabilność na śliskiej (mokrej) nawierzchni.

Podsumowanie: Zdecydowanie polecam truchtającym paniom, weekendowym biegaczkom na ok. 5-8-kilometrowe wypady.

Testerka: Magda Sołtys

9

Podsumowanie

Najsłabszą stroną testowanych butów jest ich amortyzacja i trzymanie stopy.

Dlatego sugerujemy używanie ich do treningów o małej intensywności, biegów po utwardzonych, równych nawierzchniach na dystansie kilku kilometrów.

Najlepszy stosunek jakości do ceny prezentują modele: 
- Crivit Sports 2D-PRO z Lidla,
- ARUN 202 z Go Sport,
- Kalenji Ekiden 50 z Decathlonu.

Buty z hipermarketów - marki F&F z tesco i SpoRtskin z E.Leclerca - oraz buty Victory Performance Running z Deichmanna wypadły w teście gorzej. Zdecydowanie nie polecamy do biegania obuwia sportowego Sport SR z Carrefoura.

Zobacz film podsumowanie testu:

Komentarze (105)
Test tanich butów biegowych
Zaloguj się
  • ax-les-thermes

    Oceniono 483 razy 297

    W drogich sie nie biega gdyz moga sie pobrudzic lub obetrzec. Drogie sa do szpanowania.

  • billy.the.kid

    Oceniono 278 razy 234

    tak jakoś śmiesznie bronek malinowski, a przed nim krzyszkowiak,zimny i paru innych latało w PEPEGACH.
    a do dziś ich wyniki są nieosiągalne dla biegusów w tych nowych wynalazkach.

  • mariusz2010

    Oceniono 175 razy 147

    Na początku sierpnia kupiłem w Lidlu tanie buty sportowe, nawet nie wiem jakiej marki. Wewnątrz jest napis AIR-VENT SYS anatomic vashablo. Myślałem, że może wystarczą na jedną wycieczkę.
    Chodziłem po piargach, w wodzie strumieni, itp. nie oszczędzałem. Wszystko wytrzymały bez najmniejszego szwanku. A przy tym lekkie, wygodne nie ślizgały się a stopy w nich się nie pociły. Jedyny mankament ( wg. mnie ) to jaskrawe kolory.

  • tomaszjamroz

    Oceniono 94 razy 86

    link do podsumowania w ostatniej zakłądce: polskabiega.sport.pl/polskabiega/56,105612,14481877,Podsumowanie,,9.html

    ekiden 50 do przebieżek? brawo - ja w tych butach zrobiłem już maraton + przygotowania.

  • tinley

    Oceniono 114 razy 76

    jako sie to syćko delikutaśne probiło. Kierpce sobie zrychtujcie

  • brulyjon

    Oceniono 90 razy 58

    Te testy są zabawne. W każdej parze biegł ktoś inny, pewnie po innym podłożu, inny dystans...itd.

    Jedna ważna uwaga, związana z takim przykładowym wpisem:
    "Z amortyzacją jest naprawdę nieźle, dużo lepiej niż się spodziewałam. Dość gruba warstwa pianki, szczególnie pod piętą, robi swoje"
    No ludzie...Tak - dużo pianki pod piętą!!!
    Albo mieliście kiepskiego wuefistę, albo zwyczajnie robicie sobie krzywdę. Poczytajcie sobie o technice, biomechanice, po prostu o kroku biegowym, o roli śródstopia, o tym, że lądowanie na pięcie jest zwyczajnie niebezpieczne i i szkodliwe dla stopy, a dalej, zgodnie z kierunkiem rozkładania energii - dla kolan.

  • quwerty1

    Oceniono 79 razy 43

    chińskie trampki miały doskonałą amortyzację .... się biegało, się jeździło na zawody i jakoś było ok..

  • facio60

    Oceniono 90 razy 38

    chłopie, trampki to teraz szpan i najmodniejsze obuwie w grupie do 25-28 lat.
    Płacą ok 2 stówki za ten kawałek gumy i tekstyliów.
    Za komuny trampki były po 60 zł, pepegi po 40 i nosiło się to,bo nic innego nie było poza juniorkami.
    Minimalna płaca to było wtedy 2200 na rękę.
    A dziś jak te 200 zł ma się do zarobków?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX