Trendy sprzętowe A.D. 2015 [PRZEGLĄD]

Wiosna to tradycyjny sezon sprzętowych premier. Pomimo wielu różnych koncepcji i technologii w prezentowanych nowościach możemy dostrzec pewne trendy. Inteligentne zegarki, trening sterowany przez aplikację, plecaki lżejsze od koszulki -co okaże się trwałym kierunkiem rozwoju, a co zniknie w zapomnieniu? Zapraszamy na przegląd biegowych trendów sprzętowych AD 2015.
Garmin Vivoactive Garmin Vivoactive Garmin

Smartwatche

Zdecydowanie najwyraźniejszy trend wśród producentów elektroniki (biegowej i nie tylko!) Inteligentne zegarki dotychczas traktowane jako ciekawostka i gadżet, w tym roku przebojem wdzierają się do głównego nurtu elektroniki użytkowej. Nie inaczej jest z zegarkami sportowymi. Minęły czasy, kiedy Garmina lub Polara zakładało się tylko na trening biegowy. Obecne modele są dużo bardziej wszechstronne. Dziś GPS i pulsometr na nadgarstku to w zasadzie standard, a niemal żaden z najnowszych modeli nie może obejść się bez możliwości komunikacji z telefonem. Odczytywanie maili i powiadomień z telefonu czy zgrywanie danych treningowych na smatfona to funkcje obecne w praktycznie wszystkich (nie tylko topowych!) modelach wchodzących na rynek w tym roku.

Ceny - od ok. 500 zł do kilku tysięcy.

Pomiary medyczne Pomiary medyczne Google

Pomiary medyczne dla każdego

Postępująca miniaturyzacja i nieustanny postęp technologiczny powodują, że to co niedawno uznawane było za sprzęt wysoce specjalistyczny dziś mieści się w kieszeni i jest dostępne na wyciągnięcie ręki. Taki los spotkał właśnie urządzenia medyczne. Niegdyś fazy snu i aktywność w ciągu dnia można było zmierzyć wyłącznie w laboratorium, owijając badanego zwojami kabli i przyklejając do ciała szereg elektrod. Dziś wystarczy mniejsza od zegarka opaska na nadgarstek. Podobnie z ciśnieniem krwi, pulsem, temperaturą ciała. Chcesz wstać rano rześki i gotowy do pracy? Nic prostszego - urządzenie monitorujące twój sen wybudzi Cię delikatnym światłem i wibracją w odpowiedniej fazie snu. Dziś wszelkie dane pomagające utrzymać nam zdrowy, aktywny tryb życia dostępne są na każde zawołanie. Taki zakup nie zrujnuje też portfela - najprostsze modele kosztują ok. 350 zł.

Puma Ignite Puma Ignite Puma

Nie tylko Boost

Od dawna żadna technologia nie wywołała takiego poruszenia w świecie biegowym jak pianka Boost adidasa. Dynamiczna, ale doskonale amortyzująca, o niebanalnym wglądzie i dająca specyficzne odczucia w trakcie biegu. Choć część firm już w ubiegłych latach próbowała dać odpór "styropianowej" rewolucji adidasa, to  ten sezon jest pierwszym, w którym wszyscy znaczący producenci wytoczyli działa i zaproponowali własne innowacyjne systemy amortyzacji w wielu różnych modelach. Asics FluidRide, Brooks SuperDNA, New Balance Fresh Foam, Nike Lunarlon czy Puma Ignite - biegacze do dyspozycji mają pełne spektrum rozwiązań nowocześniejszych i ciekawszych od dotychczas powszechnie stosowanej pianki EVA.

Ceny - od ok. 500 zł.

Salomon S-LAB SENSE SET Salomon S-LAB SENSE SET Salomon

Jeszcze mniej plecaka w plecaku

Producenci przyzwyczaili nas już do plecaków kamizelkowych, w tym sezonie jednak będą one jeszcze bardziej minimalistyczne niż dotychczas. Lekkość ta dotyczyła będzie zwłaszcza najwyższych modeli, dedykowanych zaawansowanym ultramaratończykom. O ile mały plecak z jedną zapinaną kieszenią i uchwytami na bidony oraz kijki nikogo już nie dziwiły, o tyle nowa propozycja Salomona może zaskoczyć - bardziej niż plecak przypomina bowiem... koszulkę! Waży niespełna 80g i można ją nosić bezpośrednio na ciało. Pozostali producenci nie poszli aż tak daleko, ale ich propozycjom również przyświeca duch minimalizmu.

Minimalistyczne za to nie są ceny - aby stać się posiadaczem topowych modeli Inov-8 lub Salomona należy przygotować 500-600 zł.

Motivato.pl Motivato.pl Motivato.pl

Wirtualni trenerzy coraz doskonalsi

Zainteresowanie usługami trenerskimi wzrasta wśród amatorów. Profesjonalnie rozpisany plan treningowy znacznie ułatwia realizację założonych celów sportowych. Zdecydowanie łatwiej sięgnąć po życiówkę lub ukończyć trudny bieg górski, gdy nad naszymi przygotowaniami czuwa profesjonalista. Minusem takiego rozwiązania jest niestety jego cena - koszt  współpracy z doświadczonym trenerem często zniechęca rekreacyjnych biegaczy. Jednak i oni nie muszą rezygnować z pomocy w planowaniu swojego treningu - w sukurs przychodzą im specjalne aplikacje treningowe.

Taki wirtualny trener (znacznie tańszy od rzeczywistego - subskrypcja to koszt ok. 20-30 zł miesięcznie) planuje nasze przygotowania w oparciu o kilka podstawowych informacji (płeć, wiek, masa ciała, nasze biegowe cele itp.) oraz dotychczas odbyte treningi. Inteligentne algorytmy biorą pod uwagę długość i intensywność naszego treningu, obliczają czas potrzebny na regenerację i planują najwłaściwszą pod kątem startu docelowego jednostkę treningową. Jeżeli przez np. wyjazd służbowy wyskoczy nam nieplanowana przerwa, aplikacja uwzględni to w rozpisce na kolejny tydzień. Niektóre z nich (jak np. Motivato), gdyby plan wirtualny przestał nam wystarczać, umożliwiają umówienie się na konsultację z trenerem "w realu" - łączą zatem zalety opieki wirtualnej i tradycyjnej. Brzmi świetnie! Czyżby najbliższe miesiące miały przynieść zmierzch klasycznych "analogowych" planów treningowych?