Triathlon. Norseman, Celtman, Kona..., czyli 5 najpiękniejszych triathlonów na świecie

Zapierająca dech w piersiach przyroda, dystans najdłuższy, przewyższenia ogromne i co roku rzesze chętnych, żeby zawody ukończyć. Triathlon.sport.pl wybrał 5 najpiękniejszych triathlonów na dystansie Ironmena na świecie. Drogi Czytelniku, jeśli Twoim zdaniem, któraś  z imprez pojawiła się tu niesłusznie lub którąś pomięliśmy, zapraszamy do dyskusji.
Etap biegowy Alpe d'Huez Etap biegowy Alpe d'Huez Fot. Alpe d'Huez

Alpe d'Huez Triathlon

Alpe d'Huez TriathlonFot. Alpe'd Huez

Jeśli nie jesteś fanem kolarstwa, pewnie nazwa tej niewielkiej francuskiej miejscowości nic ci nie mówi. Stąd kilka słów tytułem wstępu. Przez bazę narciarską Alpe d'Huez prowadzi jeden z najsłynniejszych podjazdów Tour de France. Od drugiej połowy lat 70 peleton Wielkiej Pętli gości tu niemal co roku.

Na liczącej 115 kilometrów trasie triathloniści zmierzą się nie tylko ze słynnymi 21 zakrętami i rekordem trasy należącym do Marco Pantaniego. Śmiałków czekają dwa inne podjazdy pod Alpe du Grand Serre i Col d'Ornon. Jednym słowem zawodnicy pokonują jeden z bardziej wymagających górskich etapów jednego z najsłynniejszych wyścigów kolarskich.

Alpe d'Huez TriathlonFot. laufpix.de

Ponad 1500 metrów różnicy między najniżej i najwyżej położonym punktem trasy, malownicze alpejskie krajobrazy i krystalicznie czysta woda, w której ścigają się triathloniści - tym stoi Alpe d'Huez Triathlon.

Oprócz będącej gratką części kolarskiej uczestnicy muszą przepłynąć 2,2 kilometra. Na koniec czeka ich 22 kilometrowy.

Pierwsze zawody odbyły się w 2006 roku.

Start w czerwcu 2014 roku. Zapisywać się można na stronie internetowej organizatora.

Ironman Kona Ironman Kona Fot. Ironman Kona

Ironman World Champioship Kona

W zestawieniu nie mogło zabraknąć mistrzostwa świata na dystansie Iroman, które co roku odbywają się na Hawajach na wyspie Big Island w Kona.

Ironman World Championship KonaFot. Facebook/Ironman World Championship Kona

Krótka historia, skąd Ironman na pacyficznych wyspach. Na pomysł wpadł John Collins, oficer marynarki wojennej, który mieszkając w San Diego, wziął udział w pierwszym w historii triathlonie.  W latach 70 Hawaje słynęły z trzech imprez sportowych - zawodów pływackich Waikiki Rough Water, maratonu w Honolulu i sztafety Oʻahu Perimeter. Podczas ceremonii wręczenia nagród zwycięzcom tej ostatniej imprezy Collins rzucił zebranym wyzwanie. Połączył wszystkie wyścigi w jedno i dodał 180 kilometrów kolarskiego etapu. "Kto ukończy zawody jako pierwszy, zdobędzie tytuł Człowieka z Żelaza". Pierwszy wyścig, który odbył się w 1978 roku ukończyło 12 śmiałków.

Ironman KonaFot. Donald Miralle

Dziś zmierzyć się z historią triathlonu pragną setki tysięcy ludzi na całym świecie. Wyścigów spod szyldu Ironman jest przeszło 30. O klasyfikację do Kona co roku walczą rzesze.

Szczegóły wyścigu na stronie internetowej organizatora. W tym roku zawody odbędą się 12 października.

Norseman Xtreme Triathlon Norseman Xtreme Triathlon Fot. Norseman Xtreme Triathlon

Norseman X-treme Triathlon

Norseman Xtreme TriathlonFot. Jorgen Melau

Co roku wczesnym rankiem sierpniowego dnia 250 "szczęśliwców" wskakuje do lodowatej wody Hardangenfjord z pokładu promu. O 5 rano panuje jeszcze półmrok, więc pierwsze metry z 3,8 kilometra pływania zawodnicy pokonują podczas wschodu słońca. Znad tafli wody unosi się mgła. Na końcu trasy wyłania się miasteczko Eidfjord - baza imprezy.

Dlaczego "szczęśliwców"? Bo start w zawodach się losuje. Do tegorocznej edycji zgłosiło się ponad 1200 osób, a wybrano mniej niż ćwierć tej grupy.

Po wyjściu z wody zawodnicy pokonują 180 kilometrów na siodełku. Wspinają się po niezamkniętej drodze. Obok wyścigu odbywa się normalny ruch samochodowy. Co więcej startujący sami muszą zadbać o wsparcie na trasie. Organizują samochód i kierowcę, którzy przyjdą z pomocą, kiedy trzeba będzie zmienić dętkę lub wspomóc dodatkowym bidonem.

Norseman Xtreme TriathlonFot. Jorgen Melau

Po T2 wspinaczka trwa dalej. Meta maratonu znajduje się w schronisku górskim na szczycie Gaustatoppen (1820 m. n. p. m.). Przez całą trasę zawodnicy podziwiają piękną i monumentalną przyrodę. Mają na to dużo czasu. Średni wynik uzyskiwany na trasie to ponad 15 godzin.

Zapisy na stronie internetowej organizatora

Celtman Extreme Triathlon Celtman Extreme Triathlon Fot. Colin Henderson

Celtman Extreme Triathlon

Celtman Extreme TriathlonFot. Steve Carter

Oglądaliście ostatnią część przygód Jamesa Bonda? Pamiętacie dom rodzinny gdzieś między posępnymi, majestatycznymi górami? Właśnie w takiej scenerii rozgrywa się Celtman Extreme Triathlon.

Wcześnie rano w świetle płonącego żywym ogniem triskelu (celtycki symbol oznaczający jedność trzech żywiołów) zawodnicy wchodzą do wody Loch Shieldaig.

Cetlman Extreme TriathlonFot. Mark Appeltone

Po T1 ruszają w 202 kilometrową trasę rowerową wśród gór. Suma przewyższeń to jakieś 2000 metrów. Ludzi jak na lekarstwo bo Highlands to najrzadziej zaludniony rejon Europy, za to przyroda, przyroda i jeszcze raz przyroda.

Na koniec górski maraton prowadzący przez dwa szczyty i kończący się w miejscowości Torridon.

Swissman Xtreme Triathlon Swissman Xtreme Triathlon Fot. blog.x-bionic.com

Swissman Xtreme Triathlon

Swissman Xtreme TriathlonFot. facebook.com/Swissman Xtreme Triathlon

Najmłodszy, ale i jeden z najpiękniejszych triathlonów na świecie. W tym roku odbyła się pierwsza edycja tej imprezy. Inspiracją były dla nich zawody Norseman.

Wielu zawodników amatorów wymienia pływanie jako najtrudniejszą z dyscyplin. Jako tę, która sprawia najwięcej kłopotu. Nie w SXT. 3,8 kilometra zawodnicy przepływają w spokojnych wodach jeziora Brisago. Potem jest już tylko trudniej.

Swissman Xtreme TriathlonFot. facebook.com/Swissman Xtreme Triathlon

Zaczynając z poziomu 196 metrów nad poziomem morza 180 kilometrową trasę kolarską zawodnicy wspinają się na trzy góry powyżej 2000 m n.p.m. Najwyższa z nich ma 2436 wysokości bezwględnej. Trasa kolarska kończy się długim i niebezpiecznym zjazdem do miejscowości Brienz.

Tam rozpoczyna się 42 kilometrowa wspinaczka na przełęcz w Alpach Berneńskich położoną ponad 2000 m n.p.m. Wspinaczka prowadzi serpentyną, wśród wodospadów i ośnieżonych górskich wierzchołków.

Zapisy na stronie internetowej organizatora