Polacy nie lubią pomagać? Bzdura! Zawsze możesz liczyć na biegaczy! [NIEZWYKŁE HISTORIE]

Niepełnosprawny Dariusz Strychalski pokonał na nogach ponad 500 km dla chorej Asi, 16-letnia Natalia przebiegła z Krakowa do Warszawy dla walczącego z rakiem Piotrusia. Takich niezwykłych historii i charytatywnych akcji jest znacznie więcej. Przedstawiamy kilka z nich.
Dariusz Strychalski w biegu dla Asi Dariusz Strychalski w biegu dla Asi www.facebook.com/filmthewinner

Przebiegł ponad 500 km dla chorej Asi

Dariusz Strychalski jest niezwykłym biegaczem. W ubiegłym roku ukończył m.in. Badwater, czyli ekstremalny ultramaraton o długości 217 km w kalifornijskiej Dolinie Śmierci. Jest trzecim Polakiem, któremu to się udało i drugą na świecie osobą niepełnosprawną, która ukończyła ten piekielnie trudny wyścig.

Miał osiem lat, kiedy wychodząc ze szkolnego autobusu, wpadł pod ciężarówkę. Lekarze nie dawali mu szans. Przeszedł trzy trepanacje czaszki, przez dwa miesiące był w śpiączce, trzy przeleżał w szpitalu. Kiedy się obudził, nie pamiętał nic, nie poznawał nikogo. Na nowo musiał uczyć się świata. Po wypadku ma krótszą lewą nogę, niesprawną rękę, niedowład prawej części ciała i nie widzi na lewe oko.

Bieganie to jego największa pasja. W lutym tego roku postanowił też pomagać innym. Właśnie po to założył fundację Zwycięzca. Asia Serdyńska jest jedną z pierwszych jej podopiecznych.

Dziewczyna zmaga się z zanikiem mięśni (FSHD). - Do 16. roku życia byłam bardzo aktywna, grałam w reprezentacji piłki ręcznej - wspomina Asia. Niestety choroba się rozwija. Teraz Asia nie może już biegać. Boi się, że wkrótce nie będzie mogła chodzić. - Choroba kończy się przykuciem do łóżka, sprawna zostaje tylko głowa. Nie można biegać, można tylko śnić o bieganiu - tłumaczy Asia.

Na chorobę nie ma lekarstwa. Jedyną szansą jest przeszczep komórek macierzystych i rehabilitacja. Jednak operacja kosztuje ponad 20 tys. zł. Asia pieniądze zbierała, ale wciąż brakowało jej 5 tys. zł.

Kiedy dziewczyna przeczytała o fundacji, napisała do Darka wiadomość. - Od początku chcieliśmy pomóc, ale nie bardzo wiedzieliśmy, jak - mówił Mikołaj Kowalski-Barysznikow, przyjaciel Darka i członek zarządu fundacji. Ostatecznie stanęło na tym, że Darek pobiegnie, żeby zebrać brakujące pieniądze.

Na 530-kilometrową trasę z Łap (województwo podlaskie) do Poznania Darek wyruszył 17 stycznia. Przebiegł ją w dziewięciu etapach. Najdłuższy odcinek, między Warszawą a Skierniewicami, miał aż 80 km! Bieg nie był łatwy. Znaczna część trasy prowadziła przez ruchliwe drogi krajowe. Po każdym dniu Darek padał na ziemię i leżał bez ruchu przynajmniej godzinę, zanim odzyskał siły. Najgorsza okazała się ostatnia część. - Bo wydawało się, że jest już blisko, a tu trzeba było dalej biec - wspomina Darek.

Dariusz Strychalski na mecie swojego biegu charytatywnegoDariusz Strychalski na mecie swojego biegu charytatywnego

Biegacz przyznał, że na początku się bał, bo przygotowania trwały zaledwie 10 dni. Po drodze miał kilka kryzysów, ale motywowała go chęć pomocy Asi. Dużym wsparciem byli biegacze, którzy dołączali się na trasie. Czasami z Darkiem biegło nawet po 30 osób. - Gdyby nie ludzie, którzy się przyłączali, to nie wiem, czy dałbym radę - przyznaje Darek.

Asię Darek po raz pierwszy spotkał w Słupcy. Choć umówili się w Poznaniu, to Asia nie wytrzymała i wyjechała biegaczowi naprzeciw. Następnego dnia przywitała go na mecie, na poznańskiej Malcie.

Przez całą drogę Darek zbierał pieniądze do specjalnej puszki. Dorzucali się biegacze i osoby spotykane na trasie. Udało się uzbierać więcej niż zakładano. Dzięki temu Asia pojechała w marcu na operację, a nadwyżka została przekazana na jej rehabilitację.

Więcej o Darku i jego fundacji na stronie www.zwyciezca.org.

Staś, dwuletni chłopczyk, chorujący na rdzeniowy zanik mięśni Staś, dwuletni chłopczyk, chorujący na rdzeniowy zanik mięśni materiały prasowe

Bieg dla Stasia

W październiku w warszawskim Parku Skaryszewskim został rozegrany "Bieg dla Stasia", chorego na genetyczną chorobę SMA (rdzeniowy zanik mięśni). Dochód z pakietów startowych został przekazany na rehabilitacją Stasia i jego pobyt za granicą na próbie klinicznej potencjalnego leku na SMA.

Koszt udziału w biegu wynosił 50 zł. - Do imprezy zgłosiło się prawie 600 osób. W sumie zebraliśmy 32 tys. złotych. To wielki sukces! Akcję promocyjną prowadziliśmy głównie na Facebooku. Wsparło nas również wielu sponsorów, którym bardzo dziękujemy za pomoc - mówią Daniel i Małgosia Nowak, organizatorzy akcji i twórcy protempo.pl, firmy obsługującej organizację imprez sportowych.

Wielki bieg charytatywny PKO na stadionie Zawiszy Wielki bieg charytatywny PKO na stadionie Zawiszy ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ

PKO Bieg Charytatywny

To pierwsza tego typu akcja w Polsce. W tym roku zorganizowano PKO Bieg Charytatywny został zorganizowany w 12 miastach w Polsce. W niezwykłej sztafecie, której głównym celem była pomoc najbardziej potrzebującym, wystartowały w sumie 733 drużyny. Odnotowano łącznie 27720 przebiegniętych 400-metrowych okrążeń, co dało ponad 600 tys. zł przekazanych na posiłki dla dzieci!

Więcej o akcji przeczytacie TUTAJ

PKO Bieg Charytatywny, medal, bieganiePKO Bieg Charytatywny

Janusz Bukowski Janusz Bukowski Janusz Bukowski

Wybiegaj Sprawność

W październiku odbyła się piąta edycja imprezy charytatywnej "Wybiegaj Sprawność", organizowanej przez Janusza Bukowskiego, prezesa Stowarzyszenia Dać Siebie Innym.

Podczas niezwykłej akcji, której finałem był bieg na 5 km na Kępie Potockiej w Warszawie, biegacze uzbierali pieniądze na trzy wózki inwalidzkie, trzy rowerki rehabilitacyjne, kombinezon rehabilitacyjny, szelki rehabilitacyjne, materac rehabilitacyjny, dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny oraz sprzęt multimedialny dla Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół osób dotkniętych autyzmem "Szklany Mur".

W sumie udało się zebrać 120 tys. złotych!

Janusz Bukowski: Pomaganie to całe moje życie [SYLWETKA]>>

Janusz BukowskiJanusz Bukowski

Natalia Lińczowska Natalia Lińczowska www.facebook.com/biegdlazyciamoc

16-latka pobiegła z Krakowa do Warszawy. Wszystko dla Piotrusia

Natalia Lińczowska, 16-latka pochodząca ze Stadnik (województwo małopolskie) ukończyła w tym roku niezwykły ultramaraton, przebiegając z Krakowa do Warszawy!

Dystans 320 kilometrów był dedykowany dla 7-letniego Piotrusia Wiśniewskiego z Działdowa na Mazurach, który choruje na złośliwego raka mózgu. Potrzeba aż 400 tys. euro na leczenie w Austrii. ? Jak zobaczyłam go na zdjęciu, to mnie bardzo poruszyło. Napisałam do jego rodziców i tak nawiązaliśmy kontakt ? powiedziała w rozmowie z TVP Info Natalia Lińczowska.

Przebiegnięcie 320 kilometrów zajęło 16-latce dziesięć dni. - Każdej napotkanej po drodze osobie opowiadałam o historii Piotrusia - opowiadała Natalia.

Bieg dla życiafacebook.com/biegdlazyciamoc

Akcja charytatywna Akcja charytatywna "Biegnę dla..." materiały prasowe

Biegnę dla...

W tym roku zostało rozegranych 49 imprez biegowych sponsorowanych przez PKO Bank Polski. W każdej z nich można było wziąć udział w akcji charytatywnej "Biegnę dla...".

Jak można pomóc? Wystarczy ze specjalną naklejką na koszulce z hasłem "Biegnę dla..." dobiec do mety. Jeśli określona liczba zawodników ukończy bieg - Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże pieniądze na wskazany cel - 10 lub 20 tys. zł. w zależności od rodzaju biegu, jego lokalizacji i dystansu.

Od 2013 r. do charytatywnych akcji biegowych przyłączyło się ponad 11 tys. osób, a do potrzebujących 60 osób zostało przekazane 800 tys. zł. W 2015 r. z naklejką na koszulce "Biegnę dla..." pobiegło ponad 7,5 tys. zawodników.

"Biegnę dla Igora" było pierwszą tegoroczną charytatywną akcją biegową na rzecz osób potrzebujących zorganizowaną przez PKO Bank Polski i jego Fundację. Odbyła się 1 lutego podczas imprezy "Nocna Dycha - Trzecia Dycha do Maratonu" w Lublinie. Dla dziewięcioletniego Igora, zmagającego się z rzadką chorobą genetyczną, pobiegło 334 zawodników.

Możesz biegać z psem, nawet jeśli nie masz własnego. W Olsztynie jest schronisko, w którym można wyjść na biegowy spacer z psem. Możesz biegać z psem, nawet jeśli nie masz własnego. W Olsztynie jest schronisko, w którym można wyjść na biegowy spacer z psem. Łukasz Ogrodowczyk

Bieg na 6 łap

Na pomysł zorganizowania i wypromowania akcji "Bieg na 6 łap" wpadła Monika, wolontariuszka schroniska w Olsztynie.

Aby wziąć w niej udział należy jedynie przynieść do schroniska dowód tożsamości i zabrać psa na spacer lub bieg. Na miejscu chętni otrzymają odpowiedni sprzęt, czyli smycz i rękawiczki.

Z psami można potruchtać lub spacerować w schroniskach w: Olsztynie, Gdyni, Warszawie, Lublinie lub w Radomiu.

W Warszawie systematyczne marszobiegi z czworonogami organizuje schronisko Paluch. Osoby, które zastanawiają się nad dołączeniem do akcji, nie muszą obawiać się reakcji zwierząt. Organizatorzy zapewniają, że wskażą najspokojniejsze psy, z którymi z pewnością spędzi się znakomity czas.

PRZECZYTAJ:

POZNAJCIE TUNIĘ, CZWORONOŻNĄ GWIAZDĘ WŚRÓD BIEGACZY >>

OD 200 METRÓW W 6 ŁAP, DO 42 KILOMETRÓW w 10 ŁAP >>