Runmageddon Kaukaz zakończony sukcesem!

Były śnieg, mordercze podbiegi, rwące potoki i nieziemskie widoki.
Ponad 80 zawodników z 6 krajów stanęło na starcie pierwszego w
historii Runmageddonu ekstremalnego biegu w Gruzji.

4 października o godzinie 12:00, 77 uczestników z Polski, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Włoch, Danii oraz 10-osobowa grupa reprezentantów Gruzji stanęło na linii startu pierwszego Runmageddonu Kaukaz. Mieli przed sobą zadanie pokonania jednej z trzech formuł Runmageddonu. Większość zdecydowała się wystartować w stukilometrowym dystansie Kaukaz 100 z przeszkodami. Druga grupa podjęła się wyzwania przebiegnięcia 100 kilometrów w tzw. Biegu Rzeźnika Kaukaz, zaś trzecia wzięła udział w pięćdziesięciokilometrowym biegu z przeszkodami Kaukaz 50. Runmageddon Kaukaz składał się z trzech etapów, które liczyły się w klasyfikacji generalnej oraz jednego, ostatniego stanowiącego integracyjno-sportowe zakończenie ekstremalnej przygody.

Runmageddon KaukazRunmageddon Kaukaz materiał prasowy


Etap pierwszy zaskoczył uczestników nieprzewidywalnością wysokogórskiego klimatu. Rozpoczął się słońcem, a zakończył śniegiem. Tego dnia, Runmageddończycy wystartowali z malowniczej miejscowości Gudauri. Ruszyli z poziomu 2 tys m. n.p.m. Pokonywali niezwykle strome odcinki, o łącznej długości przewyższeń sięgającej 2000 metrów. A na koniec dotarli do mety mieszczącej się na wysokości ponad 3 tys. metrów nad poziomem morza.

Drugi dzień przyniósł ochłodzenie. Szczyty kaukaskich gór pokryte były śniegiem, a temperatura wynosiła około jednego stopnia Celsjusza. Tego dnia trasa wiodła przez rwący górski potok, co zmusiło Runmageddończyków do kilkunastu wejść do wody. Ostatni odcinek 800 metrów był najtrudniejszy, gdyż zawodnicy pokonywali go biegnąc pod górę z obciążeniem, które tym razem stanowiły ich własne bagaże: torby i plecaki. Kiedy dotarli do mety, mogli już odpocząć w malowniczym kempingu Zeta Camp.

- Dzisiejsza trasa byłanie zwykle fajna i o wiele łatwiejsza niż ta z etapu poprzedniego. Tamta kosztowała mnie sporo zdrowia. Widoki, które dziś mi towarzyszyły, zostaną w
mojej pamięci do końca życia! Liczne wejścia do wody powodowały, że stopy chciały mi odpaść, a podejście z bagażami pod górę było wycieńczające. Przede mną noc w naszym campie z niesamowitymi widokami. Bardzo cieszę się na nocleg pod chmurką, w towarzystwie takich gór. Będzie to niezapomniane doświadczenie – komentuje po drugim etapie Ewelina Zielińska z drużyny RMF4RT OCR.

Runmageddon KaukazRunmageddon Kaukaz materiał prasowy

Trzeci etap rozpoczął się w sobotę 6 października. Uczestnicy pokonywali niezwykle malownicze tereny u stóp drzemiącego wulkanu, potężnego szczytu Kazbek. Mieli okazję też wbiec na świątynne wzgórze wznoszące się ponad 2400 metrów nad poziomem morza z czternastowiecznym kościołem Gergeti. Trasa tego dnia była niezwykle uciążliwa, a podłoże po którym biegali wymagające, od trawiastego poprzez
skaliste do szutrowego. Przewyższenia podbiegów wynosiły do 1800 metrów.
Jednak widoki rekompensowały zmęczenie.

-To, co dziś zobaczyłem zabiorę ze sobą do grobu! Tych widoków nie da się opisać! Wspaniale jest biegać w towarzystwie takich pięknych krajobrazów. One rekompensują trud, który wkładam w ten bieg. Trasa jest bardzo ciężka. Te podbiegi będą mi się śniły po nocach. Tak to jednak miało wyglądać. Cieszę się, że dałem radę i kolejny etap
Runmageddonu Kaukaz za mną – komentuje na mecie wrocławianin Adam
Ryszczyk.

Ostatni dzień Runmageddonu Kaukaz upłyną w atmosferze integracji i sportowej zabawy. Uczestnicy wraz z gościnnie startującymi gruzińskimi weteranami wojennymi wystartowali w 6-kilometrowym Biegu Przyjaźni. Na zakończenie Runmageddonu Kaukaz odbyła się oficjalna dekoracja zwycięzców oraz kolacja dla dzielnych Runmageddończyków.

Runmageddon KaukazRunmageddon Kaukaz materiał prasowy

W formule Kaukaz 100 z przeszkodami najlepszy okazał się Daniel Stroinski,
którego łączny czas wyniósł 10 godzin 43 minuty. Drugie miejsce zajął Marcin
Ćwirzeń z czasem 11 godzin i 39 minut, a trzecie - Uffe Petersen, który trzy
etapy Runmageddonu Kaukaz pokonał w 12 godzin i 38 minut.

Wśród kobiet najlepsza okazała się być Agata Pietroszek z czasem 14 godzin i 19 minut. Najszybszy w formule bez przeszkód - Bieg Rzeźnika Kaukaz był Grzegorz
Gurecki, którego łączny czas to 13 godzin i 13 minut. Tuż za nim z czasem 13
godzin i 15 minut miejsce drugie zajął Krystian Straszecki, a trzecie wywalczył
Michał Mocny z wynikiem 15 godzin i 10 minut.

W trzeciej formule, czyli 50 kilometrów z przeszkodami zwyciężył Piotr Dybowski, który osiągnął czas 7 godzin i 40 minut. Dwa kolejne miejsca należały do Pawła Koczorowskiego z wynikiem 7 godzin i 57 minut oraz do Mariusza Deptuka, którego czas to 8 godzin i 10 minut. Najszybszą kobieta formuły Kaukaz 50 została Tatiana
Młynarczyk z czasem 10 godzin 27 minut.

- Biegi w Polsce nie mają takich widoków jak tu w górach Kaukazu. Może jest
kilka biegów, które lekko nawiązują do Kaukazu, ale widoki tutaj są po
prostu nieziemskie. - opowiada Daniel Stroinski, zwycięzca formuły Kaukaz
100 z przeszkodami

- Zwycięstwo cieszy choć chyba to jeszcze do mnie nie dociera. Na każdym etapie dawałem z siebie wszystko. Trzeba dużo pracować, by biegać na odpowiednim poziomie i móc walczyć. Taka forma kosztuje też masę wyrzeczeń. - przyznaje.

Daniel Stroinski jest zwycięzcą nie tylko pierwszego Runmageddonu Kaukaz, ale także nie miał sobie równych podczas tegorocznego Runmageddonu Sahara. Pierwszy Runmageddon Kaukaz zakończył się sukcesem, zawodnicy pełni wrażeń szczęśliwie wrócili do domów.

Kolejna edycja ekstremalnego biegu w Gruzji odbędzie się w dniach 23-29 września 2019 roku, więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronie: http://bit.ly/2Eem2g3.