Deser z tapioki bez wyrzutów sumienia

Wszyscy wariują na punkcie tapioki. Czy słusznie? Jest smaczna, lekkostrawna i składa się głównie z węglowodanów. Biorąc pod uwagę że cenę ma przystępną, powinna się znaleźć w diecie biegacza.

Tapioka, przybyła do nas z Ameryki Południowej. Robi się ją z bulw manioku, rośliny która stanowi podstawę pożywienia ludności Ameryki południowej i Afryki. Podobnie jak  w naszej kuchni ziemniaki. Deser z tapioki to tak naprawdę hipsterska wersja naszego przaśnego budyniu, robionego z mąki ziemniaczanej. Jeśli zrobimy ją na mleku roślinnym i posłodzimy ksylitolem otrzymamy deser, który można spożywać bez wyrzutów sumienia. 

  • 2 szklanki mleka roślinnego
  • 1/3 szklanki tapioki
  • strączek wanilii
  • ksylitol
  • świeże truskawki
  • banan

Białe kuleczki tapioki moczymy w mleku około godziny. Strączek wanilii przekrajany wzdłuż, łyżeczką wydłubujemy miąższ i dodajemy do mleka. Słodzimy ksylitolem i gotujemy, aż kuleczki staną się przeźroczyste. Truskawki miksujemy z bananem. Banan dodaje słodyczy i daje gładką konsystencję.

Gdy tapioka przestygnie przekładamy do pucharków, układając nierównomierne warstwy tapioki i musu z truskawek. Smacznego.