Wiosna wystartowała w Warszawie! 12. PZU Półmaraton Warszawski 2017 już za nami!

26 marca 2017 roku odbyła się już kolejna edycja Półmaratonu Warszawskiego, święta wszystkich biegaczy. Na książęcym dystansie 21.095 km wystartowało ponad 12 tys. osób. Każde z nich postanowiło właśnie tego dnia pokonać swoje słabości, zawalczyć o wymarzone "życiówki" lub po prostu dobrze się bawić!

Pogoda iście idealna

Pogoda od samego rana dawała nadzieję na to, że będzie idealna dla wszystkich startujących. Przebijające się promienie słońca zza chmur po chwili dały wreszcie ujście i nie miały zamiaru opuszczać pogodnej stolicy. Na miejscu startu energetyczna rozgrzewka, spore miejsce na depozyty, wypełnione po brzegi strefy czasowe, uśmiechnięte „Zajączki”, czyli tzw. Pacemakerzy, którzy z dumą mieli zamiar nieść wszystkich do samej mety, dopingując przy tym najlepiej jak umieli. Nie sposób było jednak nie dostrzec bohaterów imprezy – biegaczy! Bo przecież bez nich nie byłoby tego całego wydarzenia. Uśmiechnięci, radośni i zadowoleni rozścielali aurę dobrej energii, która udzielała się wszem i wobec.

Oj działo się, działo

Trasa idealna, płaska, dużo się działo. Dookoła kibice, zespoły grające energetyczną muzykę – to wszystko sprawiło, że klimat imprezy wręcz niósł do mety! Kilometry mijały w ekspresowym tempie.. 1, 2, 3, 4 i tak do samego końca. Na trasie biegacze mogli posilić się bananami lub wypić izotonik czy wodę. Wolontariusze stanęli na wysokości zadania i włożyli w swoją pracę całe serce. Ale nie tylko oni okazali się być dobroduszni i oddani, także biegacze biorący udział w akcji „Biegam dobrze” podłączyli się do szlachetnej inicjatywy. Zbierali pieniądze dla jednej z 7 fundacji dobroczynnych m.in. WWF czy Rak&Roll, po czym przebrani wystartowali w niebanalnych strojach. Nie zabrakło Hot Doga, baletnicy, Supermenki.. oj działo się!

Pogoda niosła przez wszystkie kilometry, energia bijąca z biegaczy, kibiców i wolontariuszy nie pozwalała nawet na chwilę się zatrzymać. Na mecie czekały już tylko życiówki lub po prostu radość z dobiegnięcia do mety, spełnienia marzenia oraz piękny medal przedstawiający największe symbole pięknej Warszawy.

A jak wyniki?

Pierwsze miejsce wśród mężczyzn zajął John Kipsang Lotiang z Kenii z czasem 01:01:12, natomiast pierwszą kobietą była Ayantu Gemechu Abdi z Etiopii i uzyskała czas 01:10:26.

12. Półmaraton Warszawski to już historia, ale za to jaka!

Największy półmaraton w Polsce znowu nie zawiódł. Po raz kolejny pokazał klasę i genialną organizację. Nie ma się do czego przyczepić, uśmiech wszystkich biegaczy po tym biegu to najlepszy dowód na to, że wiosenny półmaraton w stolicy, to już tradycja, która zawsze świeci takim samym blaskiem.