Elita Biegu Lwa 2017

Łukasz Panfil
17.05.2017 10:34
Elita Biegu Lwa

Elita Biegu Lwa ([fot. Piotr Dymus])

Rozgrywany od 5 lat Bieg Lwa w Tarnowie Podgórnym, od pierwszej edycji gromadzi na starcie doskonałych zawodników. Rywalizacja owocuje każdorazowo wyśmienitymi wynikami. Rekordy trasy autorstwa pań - 1:14:00, jak i panów - 1:03:52, to właśnie efekt kompletowania odpowiedniej stawki zapewniającej wysoki poziom sportowy.

Nie inaczej będzie w nadchodzącej edycji. Szczególnie pasjonująco zapowiada się rywalizacja kobiet. Pod względem najlepszego rekordu życiowego listy startowe otwiera 29-letnia Izabela Trzaskalska.

Izabela TrzaskalskaIzabela Trzaskalska bieganie.pl

Zawodniczka funkcjonująca w biegowym światku od ponad dekady. Dała się poznać jako niezwykle utytułowana juniorka. W tej kategorii wiekowej ustanowiła wciąż aktualny rekord Polski w biegu na 5000m! 16:26.12 dokładnie od 10 lat opiera się atakom kolejnych juniorskich pokoleń. Iza zaliczyła kilka startów międzynarodowych zajmując m.in. 9. miejsce mistrzostw Europy juniorów w biegu na 5000m. Później nastąpiły nieco „chudsze” lata, ale przed dwoma laty Trzaskalska wróciła do absolutnej czołówki w fantastycznym stylu. W ubiegłym roku zaliczyła 3 półmaratony z wynikami lepszymi niż 1:13:00. Rekord życiowy ustanowiony 7 miesięcy temu – 1:11:33. Wynik ten plasuje zawodniczkę na 4. miejscu polskiej listy wszechczasów! Pierwsza część bieżącego sezonu jest również wyśmienita – 3 starty na różnych dystansach, 3 doskonałe wyniki, w tym 2 rekordy życiowe. 15:49 na 5km w zwycięskim biegu w Korschenbroich i uzyskane na Orlen Warsaw Maratonie minimum kwalifikacyjne na mistrzostwa świata w Londynie – 2:29:56, to kwietniowy plon Trzaskalskiej. Miesiąc wcześniej otworzyła sezon wynikiem 1:12:02 w półmaratonie. Nie ma wątpliwości, że w Tarnowie Podgórnym Iza będzie gwarantem wartościowego wyniku. Być może rekordu trasy.

W walkę o najwyższy stopień podium wmiesza się zapewne Kenijka Christine Oigo. Polityka startowa 31-latki przyprawia o zawrót głowy! W ubiegłym roku zaliczyła aż 14 półmaratonów, połowę z nich kończąc z czasem lepszym niż 1:15:00. Rok 2016 był bardzo owocny dla Oigo. Wygrała półmaratony w Zagrzebiu, Budapeszcie i… Tarnowie Podgórnym! Początek bieżącego sezonu przyniósł Kenijce rekord życiowy. Podczas półmaratonu w Warszawie poprawiła swój dotychczasowy, najlepszy wynik o 49 sekund, ustalając go na 1:11:50.

Dominika Nowakowska, Bieg Lwa 2015Dominika Nowakowska, Bieg Lwa 2015 [materiały organizatora]

Wśród zwyciężczyń z poprzednich edycji, obok Oigo zobaczymy aktualną rekordzistkę trasy, Dominikę Nowakowską. Zawodniczka znana w pierwszej dekadzie XXI wieku pod nazwiskiem Główczewska, specjalizowała się początkowo w biegach średnich. Kontynuowała w ten sposób rodzinne tradycje. Tata Dominiki, Henryk Główczewski jest brązowym medalistą mistrzostw Polski w biegu na 1500m z roku 1969. Dominka zajęła nawet 6. miejsce na młodzieżowych mistrzostwach Europy, rywalizując właśnie w swojej „rodzinnej” konkurencji 1500m. Po kilku latach przeszła udaną metamorfozę w specjalistkę od długich dystansów. Po dobrym debiucie w biegu na 5000m (15:58.32) w roku 2012, kolejny sezon był dla niej fantastyczny. Poprawiła rekord życiowy aż o 42 sekundy, wpisując swoje nazwisko na 3. pozycję polskiej listy All-Time. Wynik 15:16.11 dał jej również kwalifikację na moskiewskie mistrzostwa świata w LA. Tam wypadła bardzo dobrze, awansując do finału, w którym zajęła 14. miejsce. Nowakowska w swoim półmaratońskim debiucie przed czterema laty, od razu sięgnęła po wicemistrzostwo Polski. Aktualny rekord życiowy na 21km i 97,5m – 1:12:37 ustanowiła przed dwoma laty. Jest to 18. pozycja na liście najlepszych krajowych zawodniczek w historii tego dystansu. Być może właśnie w Tarnowie Podgórnym, pokusi się o poprawę tego rezultatu. Zwyciężała tu przed dwoma laty poprawiając o ponad półtorej minuty rekord trasy na 1:14:00.

Dominika Nowakowska, Bieg Lwa 2015Dominika Nowakowska, Bieg Lwa 2015 [materiały organizatora]

Na wynik lepszy od dotychczasowego rekordu trasy szanse ma również kolejna z reprezentantek Kenii, Terasa Kwamboka. 29-latka może poszczycić się najbardziej wartościowym sukcesem spośród wszystkich zawodniczek i zawodników. 12 lat temu sięgnęła po tytuł mistrzyni świata juniorek młodszych w biegu na 800m! W dalekim Marakeszu, w lipcowej, upalnej pogodzie zwycięsko przebrnęła eliminacje i półfinał. W decydującej rozgrywce również nie miała sobie równych. Niestety z niewiadomych przyczyn Kwamboka zawiesiła karierę na 10 lat. W zeszłym roku wróciła do sportu, obierając jednak specjalizację długodystansową. W ubiegłym sezonie ukończyła 9 półmaratonów, z czego 6 poniżej 1:16:00. Zwyciężyła m.in. w Półmaratonie Poznańskim. W roku 2017 w Poznaniu była druga, ale za to z nowym rekordem życiowym – 1:13:32.

Zbliżonym rekordem życiowym, ustanowionym również w tym roku legitymuje się rodaczka Kwamboki – Betty Chepleting. Pod koniec lutego zwyciężyła ona w chorwackim Splicie z czasem 1:13:26. Wygrała również półmaraton w Rzeszowie, a na drugim i trzecim stopniu podium stawała odpowiednio w czeskich Pardubicach i Poznaniu.

Iza ParszczyńskaIza Parszczyńska [fot. Karolina Krawczyk]

„Świeży” rekord życiowy widnieje również w sportowym CV Izabeli Parszczyńskiej. 5 marca b.r. Iza zajęła 9. miejsce w półmaratonie w Paryżu z czasem 1:18:29. Parszczyńska jest wielokrotną finalistką mistrzostw Polski na przeróżnych dystansach. W ostatnich dwóch latach plasowała się na 5. miejscu krajowego czempionatu w półmaratonie i 6. w biegu na 10km.

Trójka doskonałych Polek zmierzy się zatem z trzyosobową koalicją kenijską. Zdecydowanie trudniej o zwycięstwo będą mieli nasi panowie. Aktualny wicemistrz Polski w biegach przełajowych, Marek Kowalski wraz z halowym rekordzistą Polski w biegu na 5000m Arturem Kernem, stawią czoła całej armii zawodników ze Wschodniej Afryki.

A na jej czele stoi niezwykle doświadczony i doskonale czujący się w polskim światku biegowym Boniface Nduwa. Kenijczyk startuje w naszym kraju od 9 sezonów. W pierwszych latach swoich startów radził sobie doskonale triumfując w najbardziej prestiżowych półmaratonach – w Warszawie, Poznaniu i Pile. Później było nieco słabiej, ale Boniface odrodził się i już w ubiegłym roku właśnie w Tarnowie Podgórnym było widać, że wraca do właściwej sobie, wysokiej dyspozycji. Zajął 3. miejsce z czasem 1:06:17. Sezon kończył wynikiem prawie 2 minuty lepszym. Z początkiem kwietnia b.r. odniósł swoje pierwsze maratońskie zwycięstwo. 42km 195m był dotychczas dystansem, który nie specjalnie „leżał” Nduwie. W najstarszym polskim maratonie w Dębnie nie dał nikomu szans, przecinając taśmę z rekordem życiowym  2:16:47. Na dystansie połowę krótszym jego najlepszy wynik wynosi 1:02:04. Nduwa swoje przywiązanie do Polski podkreślił właśnie w Dębnie, pokonując cały dystans w białej koszulce z orzełkiem i nazwą naszego kraju.

Duże szanse na zwycięstwo będzie miał kolejny Keniczyk, Henry Kemboi, który swoją karierę zaczynał od biegów średnich. 1:50.66 na 800 i 3:49.54 nie stanowiły jednak wartości, która pozwalałaby snuć plany o przyszłości na tych dystansach. Kemboi „przedłużył się” dość skutecznie notując niezłe wynik w półmaratonie i dystansie dwukrotnie dłuższym. 1:03:34 i 2:12:43 otworzyły mu bramy do prestiżowych imprez biegowych w Europie. Przed rokiem ukończył 8 półmaratonów na poziomie 64-66 minut, triumfując w stolicy Węgier.

Zbliżony poziom prezentuje również Abel Kibet Rop, startujący bardzo często w Polsce. Rop może poszczycić się rekordem życiowym 1:03:16 i średnią 10 najlepszych wyników na poziomie 1:04:29. W swojej krótkiej, 4-letniej karierze sportowej zaliczył około 20 półmaratonów i 6 maratonów. Na królewskim dystansie triumfował w Belgradzie, Podgoricy i Salonikach. Miesiąc temu na trasie maratonu w Rotterdamie ustanowił rekord życiowy – 2:15:14.

Na stabilnym poziomie rok 2017 zaczął czwarty z Kenijczyków mających pojawić się w Tarnowie Podgórnym, Bernard Matheka. Trzy półmaratony z czasami lepszymi niż 65 minut pozwalają prognozować wysoką pozycję zawodnika. Matheka stosuje dość wszechstronną politykę startową, nie skupiając się wyłącznie na półmaratonach i maratonach. Regularnie bierze udział w zmaganiach przełajowych i w biegach na dystansach krótszych niż 10km. Przed laty Bernard zajmował wysokie miejsca na imprezach międzynarodowych. Na mistrzostwach świata juniorów młodszych w 2005 roku, uplasował się na 6. pozycji w biegu na 3000m (rekord życiowy – 7:46). Rok później zajął 9 miejsce na przełajowych mistrzostwach świata w kategorii juniorów.

Zupełnie nieprzewidywalnym wydaje się Etiopczyk Zelalem Mengistu, który w ubiegłym roku w Hamburgu pokonał 10km w 28:16. Doskonale prezentował się również na trasach półmaratońskich. W ubiegłym roku we Wrocławiu i w bieżącym w Gdyni zajmował drugie miejsca z wynikami odpowiednio 1:03:05 i 1:03:21.

Artur KernArtur Kern [fot. Radek Pizoń]

Najlepszym rekordem życiowym w półmaratonie z grona Polaków legitymuje się wspomniany Artur Kern - 1:04:50. Kern jest zawodnikiem niezwykle wszechstronnym. Medale mistrzostw Polski zdobywał w biegach ulicznych na 5 i 10km, a w ubiegłym roku sięgnął po tytuł halowego mistrza Polski w biegu na 3000m. Od 10 lat jest halowym rekordzistą Polski w biegu na 5000m (14:09.89). Do Tarnowa Podgórnego wraca po trzech latach. W 3. edycji Biegu Lwa zajął 4. miejsce z czasem 1:07:17.

Duże szanse na dobry występ ma Marek Kowalski. 26-latek ma w dorobku kilka medali mistrzostw Polski, m.in. srebro z tegorocznego czempionatu w biegach przełajowych. Jesienią ubiegłego roku zaliczył całkiem niezły debiut w półmaratonie. W samotnym biegu na trasie Wągrowiec – Skoki wybiegał 1:05:26. W pierwszy weekend maja zwyciężył w gdyńskim Biegu Europejskim.

21 maja zapowiada się w Tarnowie Podgórnym ciekawa rywalizacja. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych można prognozować wyniki lepsze od rekordów trasy. Trasy, która w tym roku będzie znacznie szybsza niż w latach ubiegłych. Zamiast dotychczasowych 3 okrążeń zawodnicy będą rywalizować na dwóch pętlach. Przepustowość trasy będzie znacznie swobodniejsza, co zapewne wpłynie na wartość uzyskiwanych wyników. Jakie one będą dowiemy się już za kilka dni. Do zobaczenia w Tarnowie Podgórnym!

Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Jarek Wesołowski

    0

    Witam.
    A czy wiadomo dlaczego w tym roku nie startuje Pan Marcin Chabowski. W zeszłym roku " pogonił kota" kenijskiej maszynie do wygrywania.
    Trzymam kciuki za naszych.
    Pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX