Michał Baryza: Spartan Race? To bieg dla ludzi z charakterem [WYWIAD]

- Lubię adrenalinę. Sport podtrzymuje mnie na duchu, niezależnie od miejsca, które zajmę w zawodach. Z każdym kolejnym występem szlifuje swoje wnętrze - powiedział w rozmowie z Polskabiega.pl Michał Baryza, finalista polskiej edycji Top Model, ambasador biegu Spartan Race, którego najbliższa edycja już 26 sierpnia.

Reebok Spartan Race - już 26 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie! Nie zdążyłeś się zapisać? Trudno, przyjdź pokibicować, wstęp wolny. Organizatorzy zapraszają też rodziny. Na specjalnie przygotowanych torach w wyścigu Spartan Kids swoją przygodę mogą przeżyć także dzieci. Najmłodsi wystartują w czterech kategoriach: dzieci przedszkolne 4-6 lat (razem z rodzicem), szkolne 6-10 lat, starsze szkolne 9-11 lat oraz junior 11-14 lat

Po raz drugi w Polsce zorganizowany zostanie także wyścig dla uczestników na wózkach, czyli Spartan Race Special.

Paweł Wilk: Spartan Race jest dla każdego?

Michał Baryza: Zawody są dla osób aktywnych; wyróżniających się „charakterem” i samodyscypliną. Poprzeczka jest zawieszona wysoko. Jeśli w biegu zechce wystartować osoba nieprzygotowana, to z każdym krokiem będzie słabła. Dystans, jaki pokonujemy - niezależnie czy jest to pięć, piętnaście czy dwadzieścia dwa kilometry - jest do przyjęcia, ale przeszkody robią swoje. Jednocześnie są barierą, umożliwiającą pokonanie własnych słabości. Poza fizycznością kluczową rolę odgrywa tu psychika.

.. Reebok Spartan Race

- Jak się przygotować do tej rywalizacji?

- Ćwiczę sześć razy w tygodniu – zarówno pod kątem sprawnościowym, jak i wytrzymałościowym czy siłowym. Trening czyni mistrza, wszystko musi być zoptymalizowane. Najważniejsze, żeby w ogóle biegać, nawet małe dystanse, bo rzucenie się na głęboką wodę może równać się ze zniechęceniem, tym bardziej w Spartan Race. Należy ocenić czy np. podciąganie na linie sprawia mi trudność, a jeśli tak – popracować nad siłą rąk. Uważam, że warto zacząć od piątki, sprawdzić, jaką posiada się wytrzymałość i odporność. Później można podjąć wyższe cele.

- Ważniejsza jest kondycja czy siła?

-  W Spartanie jest dużo biegania, niewątpliwie wydolność jest ważna. Jednak należy połączyć ją z ogólną sprawnością fizyczną i umiejętnie ocenić swoją tolerancję wysiłkową. Brzmi to banalnie, ale tak jest. Nie należy koncentrować się tylko na tym, że mamy – przykładowo – duży mięsień, bo on nie musi być odpowiednio wydolny. Sprinter skupi się na prędkości, bo straci cenne sekundy na przeszkodach, a siłacz – zupełnie odwrotnie. Do treningu należy podejść ogólnorozwojowo, w Spartan Race ważny jest każdy drobiazg.

- Co daje udział w OCR-ach?

-  One budują charakter, tak jak każdy sport. Wcześniej grałem w piłkę nożną, przez dwanaście lat, a ona ukształtowała mnie jako człowieka. Dzięki futbolowi nauczyłem się reguł fair play, odporności na stres i - co istotne – zrozumiałem, że nigdy nie należy się poddawać. Przyznam, że do „kopanej” chciałem wrócić, ale po występach w top model nie było łatwo. Skupiłem się na dbaniu o siebie w inny sposób.

Tak samo jest z biegami przeszkodowymi. Jeśli startuje prawie trzysta osób, to należy wytrzymać presję.

- Dlaczego postanowiłeś spełniać się w biegach przeszkodowych?

- Zaczęło się od Konecka, czyli miejscowości, z której pochodzę. Tu każdy ma swoje miejsce na ziemi, ogródek, lasy, pola, wzgórza. Kiedy byłem młody, to szalałem – wspinałem się na drzewa, harcowałem, byłem aktywny.

Później obejrzałem film „300”, zainspirowałem się. Spodobało mi się hart ducha tych ludzi, siła mięśni, wiara w ideały. Następnie pojawił się Spartan Race i stwierdziłem, że to coś dla mnie - nazwą nawiązywał do tamtych bohaterów. Udało mi się wygrać w Łodzi, później byłem na podium w Gdańsku, a w Krynicy mi nie poszło – zająłem 39. miejsce. To była nauczka.

- Istnieją przeszkody, które ciężko pokonać?

- Do jednej z nich należy lina, ale co warto podkreślić – ona zachowuje się różnie, w zależności od warunków. Ostatnio powieszono ją nad stawem, do którego należało wejść, a przez to była mokra. To znacznie utrudniło zadanie. Rzut oszczepem też jest wymagający, ważna jest tu celność, a nie uprawiam tej dyscypliny na co dzień. Z reguły sędziowie zarządzają mi tu karne burpees.

Z kolei w Krynicy dał mi się we znaki 30-kilogramowy worek. Musiałem iść z nim pod górę i to po dwudziestu kilometrach biegu! To była masakra.

.. Reebok Spartan Race

- A czego nie lubisz?

Nie przepadam za wspomnianym oszczepem. To nie jest mój konik. W każdym razie, prędzej czy później, będę musiał nauczyć się celności, bo chcę wygrywać.

- Wynosisz coś dla siebie ze startów?

- Lubię adrenalinę. Sport podtrzymuje mnie na duchu, niezależnie od miejsca, które zajmę w zawodach. Z każdym kolejnym występem szlifuje swoje wnętrze. I nabieram doświadczenia. Nawet kiedy przegram – buduje mnie to. Rozumiem wówczas, ile jeszcze muszę dać od siebie, pracować nad sobą, żeby być najlepszy.

- Pomogłeś komuś na trasie?

- W Krynicy musieliśmy wejść spory kawał pod górę. Podłoże nie było przyjazne – kamienie, korzenie, piargi. Zauważyłem dziewczynę, która była drobna, niska i dałem jej „stópkę”, żeby wskoczyła wyżej. To było fajne. Zasada fair play jest dla mnie istotna.

- Wszyscy są uczciwi?

-  Nie widziałem oszustów, ludzie są przyjaźni. Miałem jedną niefajną sytuację – Ukrainka lub Rosjanka, która mijała mnie na podbiegu, na pytanie czy ma coś do picia opowiedziała, żebym się częstował. Podała mi bukłak, a zanim ogarnąłem to urządzenie, pobiegła dalej. Rozumiem ambicje sportowe, ale tak się nie robi. Nigdy nie korzystałem z takiego udogodnienia, potrzebowałem chwili.

- Co jest twoim najbliższym celem?

- 26 sierpnia wystąpię w Warszawie, na Stadionie Narodowym, ale poza tym mam inne ambicje. Chciałbym spróbować sił w klatce. Dużo trenuje pod tym kątem i mam nadzieję, że sprawdzę się tam. Wzorem dla mnie jest Joanna Jędrzejczyk. Szanuje ją, bo widzę, ile czasu poświęca na pracę nad sobą, obserwuję jak trenuje i czerpię inspirację. Myślę, że OCR-y dadzą mi fundament pod spełnienie tych marzeń.

Partnerem artykułu jest Stowarzyszenie Biegów Przeszkodowych, Terenowych i Ekstremalnych. Celem Stowarzyszenia jest propagowanie sportu i przybliżanie go tym, którzy z różnych względów (finansowych czy mentalnych) nie mogą go uprawiać. W ramach działalności Stowarzyszenie Biegów Przeszkodowych, Terenowych i Ekstremalnych zaprasza zarówno dzieci jak i dorosłych do wzięcia udziału w Spartan Race pokrywając koszty uczestnictwa w wybranych eventach.

Reebok Spartan Race Polska w 2017 r. otrzymało patronat Ministerstwa Sportu i Turystyki