IV Red Bull Bieg Zbójników. Narciarzom rzucono kłody pod nogi

140 narciarzy i narciarek stanęło na starcie Biegu Zbójników. Do pokonania mieli wyjątkową trasę, liczącą ponad 8 kilometrów, na której nie zabrakło przeszkód i premii górskiej. Wśród mężczyzn zwyciężył Andrzej Pradziad, a najszybszą kobietą okazała się polska biathlonistka - Anna Mąka.

Biegi narciarskie są jedną z najbardziej bezwzględnych konkurencji spośród sportów zimowych. Wymagają solidnej kondycji, mięśni ze stali, poprawnej techniki, umiejętnie dobranej strategii. Wszystkiego.

I są niezwykle widowiskowe, z czym zgodzi się każdy śledzący występy Justyny Kowalczyk.

Małe Lahti

Białkę Tatrzańską łączy z Lahti położenie – obie miejscowości znajdują są na południu swoich państw. Ale nie tylko, bo w obu tych miejscach biega się na nartach. Co prawda mistrzostwa świata trwają obecnie w tym drugim, ale w minioną sobotę emocji nie zabrakło również na Podhalu.

Red Bull Bieg Zbójników odbył się na trasach biegowych ośrodka narciarskiego Kotelnica Białczańska – od startu przy wyciągu nr 4., aż na szczyt Jankulakowskiego Wierchu (934 m n.p.m.). Biorąc w nim udział przekonałem się na własnej skórze, że nazwa rywalizacji nie jest przypadkowa – trzeba być iście sportowym „zbójem”, żeby porywać się na udział w tej imprezie. Po ukończeniu rywalizacji byłem szczęśliwy, ale też piekielnie zmęczony. I choć jestem z górami obyty – najmocniej odczułem podbieg na Kotelnicę, gdzie znajdowała się premia górska.

Red Bull Bieg Zbójników 2017Red Bull Bieg Zbójników 2017 Red Bull Content Pool fot. Marcin Kin

Czapka Janosika

- Cieszę się, że udało mi się rozegrać bieg taktycznie. Dałem chłopakom trochę luzu. Oni rwali do przodu, a ja starałem się trzymać ich tempo. Zaatakowałem przed premią górską, gdzie udało się wypracować 50 metrów przewagi, jednak na zjeździe znów mnie dogonili. Schowałem się za nimi, ciężko pracowałem, ale trochę też odpoczywałem. Przed metą postanowiłem zrobić swoje i uciec. Tak udało się być pierwszym na szczycie.” – podsumował Zbójnik Roku 2017, Andrzej Pradziad.

Podhalańczyk mknął przed siebie w niezwykłym tempie, dotarcie na metę zajęło mu 26 minut i 7 sekund. Żeby zobrazować, jak szybko się poruszał, zestawię powyższy wynik z moim – zakończyłem zabawę czterdzieści minut po Pradziadzie.

Nagrodą za pierwsze miejsce w kategorii mężczyzn był zbójecki kłobuk, niemal identyczny jak ten noszony przez Marka Perepeczkę w serialu „Janosik”. Najlepsza z pań otrzymała tradycyjną góralską chustę.

ZOBACZCIE NIESAMOWITE ZDJĘCIA Z RED BULL BIEG ZBÓJNIKÓW [GALERIA] >>

Rzucać kłody pod nogi

Droga, którą musieli pokonać biegacze była dość wybitna, ale to nie jedyne utrudnienie. Już na samym początku, po nawrotce, na zawodników czekała mini skocznia, a zaraz za nią umieszczono skicrossową bandę, w którą należało umiejętnie wejść, aby z jednej strony się nie poobijać, a z drugiej – nie stracić w tym miejscu cennych sekund. Później nie było łatwiej, bo należało pokonać pasmo zasieków zrobionych z tyczek, sprawnie przejść pod przewieszonymi taśmami, czy też trawersować zbocze naszpikowane… powalonymi balami drzewnymi. Frazeologizm stał się rzeczywistością.  

Na deser zaplanowano trzystumetrowy podbieg wokół którego zgromadzeni kibice, radośnie potrząsając klasycznymi dzwonkami, motywowali do wysiłku na ostatniej prostej. 

Red Bull Bieg Zbójników 2017Red Bull Bieg Zbójników 2017 Red Bull Content Pool fot. Marcin Kin

- Ten bieg, to dla każdego zawodnika okazja do sprawdzenia swoich możliwości. Pokonanie trasy wymaga nie tylko dobrej kondycji, ale i silnego charakteru. Dlatego na mecie na wszystkich czeka gromki aplauz i gorące, góralskie przywitanie – oceniła Anna Guzik, dyrektor sportowa Red Bull Bieg Zbójników.

WYNIKI:

Mężczyźni:

1.      Andrzej Pradziad, 00:26:07

2.      Łukasz Kunc, 00:26:25

3.      Bogusław Gracz, 00:26:30

Kobiety:

1.      Anna Mąka, 00:31:15

2.      Dominika Bielecka, 00:32:12

3.      Karolina Pitoń, 00:34:30