Garmin Fenix5 - multisportowy zegarek z GPS [test sprzętu do biegania]

W czarnej wersji świetnie prezentuje się do garnituru, dając do zrozumienia otoczeniu, z kim mają do czynienia. Bo jest to zegarek dla ultrasa, to nie ulega wątpliwości.

Pierwsze wrażenie

Czarny, elegancki, męski zegarek. Jak na moje kobiece oczekiwania, wydawał się dość duży, ale po założeniu na rękę całkiem zgrabnie się prezentował. Mogłabym go nawet założyć do eleganckiej, małej czarnej. Taki nieoczywisty element biżuteryjny, żeby zbytnio nie epatować kobiecością. Myślę, że w czarnej wersji będzie się bardzo dobrze prezentował się do garnituru, dając do zrozumienia otoczeniu, z kim mają do czynienia. Bo jest to zegarek dla ultrasa, to nie ulega wątpliwości.

Zegarek nie jest ciężki, jak mi się początkowo wydawało. Miękki pasek dobrze się dopasował do mojego, niezbyt masywnego nadgarstka. Mogłam go nosić przez cały dzień i zupełnie mi nie przeszkadzał. Jednak, gdy jechałam taksówką, kierowca mnie postraszył kontuzjami barku. Bo pan taksówkarz z czymś takim biegał na bieżni, przez godzinę, a następnego dnia bolał go bark. No cóż, chyba prezentujemy różne poziomy biegania.

Feniks 5Feniks 5 [fot. runaddict]

Konfiguracja

Wystarczyło go sparować z telefonem. Ściągnięcie aplikacji Garmin Connect z APP Stora trwało chwilę, a gdy ją otworzyłam wszystkie moje dane już tam były (używałam kiedyś Garmina Forerunnera). Bardzo szybko Fenix był gotowy do biegu.

Fenix5Fenix5 [fot. runaddict]

I nie tylko. Przy okazji, automatycznie sparował się z innymi aplikacjami: Messengerem, Instagramem, Linkedinem i Twitterem. Dzięki temu, gdy telefon jest w pobliżu dostaję powiadomienia na zegarek. Dla uzależnionych od social mediów to może mieć znaczenie. I nie tylko dla uzależnionych. Mamy szansę zareagować na ważną wiadomość w czasie biegu, gdy telefon jest zamknięty w kieszeni czy w plecaku.

Czego to on nie ma?

Pewnie większość z tych funkcji rozpoznają użytkownicy Fenixa 3

  • Ciśnieniomierz
  • Wysokościomierz
  • Żyroskop
  • Kompas cyfrowy
  • Termometr
  • Czujnik tętna z nadgarstka
  • GPS+Glonass
  • Bluetooth 4.0,WiFi,Ant+
  • Obsługa czujników Bluetooth
  • Wodoszczelność 100m
  • Kolorowy wyświetlacz (64 kolory, 240×240 pikseli)
  • Tryb Multisport
  • Funkcje nawigacyjne
  • Group Track
  • Monitor aktywności i snu
  • Smartwatch
  • Garmin IQ
  • Szafirowe szkło

    

Fenix 5 synchronizuje dane z innymi aplikacjami: Apple Health, Micorsoft Office 366, MyFitnessPal oraz Strava. Szczerze mówiąc, łatwiej wymienić czego zegarek nie robi. Mogłabym z nim biegać dwa miesiące po górach i ciągle odkrywać nowe funkcje.

Pierwsze wrażenia

Obsługa zegarka jest bardzo intuicyjna. Każdy, kto miał do czynienia z Garminem, da sobie z nim radę. Zabawa w odkrywanie kolejnych funkcji jest naprawdę przyjemna, szczególnie dla wielbicieli gadżetów.

Ma bardzo czytelny wyświetlacz. Dla mnie ma to ogromne znaczenie. Jestem dalekowidzem. Do czytania, czy do pracy przy komputerze noszę okulary. Podczas biegania nie muszę, bo nie lubię i nie grozi mi zderzenie z drzewem. Jedyny problem stanowią techno-gadżety typu smartfon czy zegarek, wiec gdy startuję w jakimś biegu, zakładam soczewki. W tym przypadku spokojnie dawałam sobie radę bez okularów czy soczewek.

Pomiar tętna

Feniks5, pomiar tętnaFeniks5, pomiar tętna [fot. runaddict]

 Fenix 5 ma optyczny czujnik tętna. Niektórzy poddają w wątpliwość pomiar tętna z nadgarstka i bardziej ufają paskom z czujnikiem zakładanym na klatkę piersiową. Nie zamierzam z tym dyskutować. Biegnąc dynamicznie, z dość sporym urządzeniem na nadgarstku, możemy się spodziewać pewnych rozbieżności, bo zegarek minimalnie się przemieszcza, co pewnie zakłóca pomiar. Pasek z czujnikiem na klatce przylega dużo lepiej.

Ale jako kobieta, zmagająca się z innym paskami na klatce z piersiami, zdecydowanie wybieram pomiar z nadgarstka. Jeśli nam zależy na dokładnym określeniu progu mleczanowego czy zakresów tętna, pasek piersiowy z czujnikiem będzie niezbędny, niemniej na co dzień, czy podczas długiego startu, możemy sobie zaoszczędzić otarć.

Czujnik tętna w Feniksie 5 działa przez cały czas, bez przerwy. Możemy monitorować naszą kondycję przez cały czas, łącznie ze snem. Dla ciężko trenujących, mamy szansę ocenić czy nie jesteśmy przetrenowani. Bardziej leniwym, zegarek wyśle komunikat „Rusz się!”

Pierwszy trening

Wszystkie funkcje w zegarku odpalają się natychmiast. GPS szybko złapał sygnał i można było od razu biec. Pierwszy trening to 16 km w Mazowieckim Parku Krajobrazowym. Ani razu nie zgubiłam sygnału. Po skończonym biegu zegarek od razu zsynchronizował się z aplikacją w telefonie i po chwili wszystkie dane zostały przerzucone.

Treningi

Urządzenie pozwala określić:

  • Pułap tlenowy
  • Prób mleczanowy
  • Efektywność treningową
  • FTP (funkcjonalna moc progowa)
  • Monitoruje stan treningu i w trakcie może zasugerować zmianę.

By określić próg mleczanowy i FTP potrzebny jest pasek z czujnikiem na klatkę piersiową. Treningi planujemy z używając Garmin Connect.

zrzuty z ekranu Garmin Connectzrzuty z ekranu Garmin Connect [fot. runaddict]

Możemy monitorować też inne aktywności

  • Pływanie, Pływanie na basenie
  • Jazda na rowerze, również stacjonarnym
  • Bieg, bieg na bieżni elektrycznej
  • Wioślarstwo, Ergometr wioślarski
  • Spadochroniartswo (!)
  • Stand Up Paddle
  • Jazda na nartach
  • Jazdę na snowboardzie
  • Wędrowanie
  • Wspinaczka
  • Triathlon
  • Trening Cardio
  • Trening Siłowy
  • Oraz aktywność łączącą dowolną (max 5) kombinację powyższych

Aż szkoda, że tego snowboardu nie miałam okazji sprawdzić.

Poza treningami

Zegarek cały czas nas monitoruje. Mierzy tętno, liczy kroki, liczy pokonane piętra, liczy spalone kalorie, ma czujnik ruchu, więc rozpoznaje, kiedy śpimy (jeśli chcemy spać z zegarkiem). W oparciu o ostatnią aktywność ustala nam dzienny cel kroków. Hasłem „Rusz się!” przypomina o aktywności fizycznej, gdy zbyt długo siedzimy.

Jednak dla mnie najważniejsze dla mnie funkcje to:

  • Nawigacja.

To istotny dla mnie element. Kilka razy zgubiłam się w lesie. Rok temu nie ukończyłam Rzeźnika Ultra, bo zgubiłam trasę po 50tym kilometrze. Gdybym miała Fenixa5...

Fenix5, nawigacjaFenix5, nawigacja [fot.runaddict]

Mimo, że Fenix 5 nie ma map (ma je Fenix 5X) na ekranie możemy wyświetlić ślad. Możemy korzystać zapisanych tras, możemy oczywiście wgrać trasę po której planujemy przebiec. Możemy wrócić do punku startu – tą samą trasą lub w linii prostej, zegarek daje nam taki wybór. Gdy się zgubimy, możemy wytyczyć kierunek korzystając z kompasu. Możemy określić punkt docelowy, jeśli znamy współrzędne i zegarek nas zaprowadzi.

Będzie kontrolował czy trzymamy się śladu i pokaże odchylenia, alarmując nas dźwiękiem i wibracjami o zbaczaniu z drogi. I robi to całkiem sprawnie – wychwytuje nawet niewielkie odchylenia trasy. Tak  było, gdy zbaczałam (celowo) z zaplanowanej trasy między domem a pracą.

  • LiveTrack

Fenix5, LiveTrackFenix5, LiveTrack zrzuty z ekranu

 Możemy udostępnić na Facebooku lub Twitterze lub też wysłać mailem LiveTracka. Ja wysłałam do siebie maila - to nie był trening do chwalenia się na Facebooku. Idąc na trening, czy dłuższe wybieganie, dajemy możliwość naszym bliskim, śledzenia naszego położenia. Możemy sobie zaoszczędzić denerwujących telefonów w stylu „Kochanie, gdzie jesteś?”.

Jednak to bardzo ważna funkcjonalność. Udając się samotnie w odludny teren, albo trudne górskie szklaki, dajemy możliwość zlokalizowania nas, gdyby coś złego miało się przytrafić. Ważna funkcja dla wielbicieli samotnych, długich wybiegań po górach.

  • Ładowanie w trakcie biegu

Fenix5, ładowanie w trakcie bieguFenix5, ładowanie w trakcie biegu [fot. runaddict]

 Tak, możemy podłączyć zegarek do Power Banku w trakcie biegu, nie tracąc zapisu ani GPS, ani kontroli nad wyświetlaczem – zegarek i GPS cały czas pracują. Może nie jest to najwygodniejsza opcja, bo gniazdo kabla znajduje się na rewersie tarczy i po podłączeniu kabel sterczy pionowo, ale zegarek się ładuje, a my bez przeszkód możemy kontrolować nasz bieg.

Co jeszcze mnie zachwyciło?

Możliwość zlokalizowania telefonu za pomocą zegarka. I możliwość zlokalizowania zegarka za pomocą telefonu. Dla roztargnionych.

Bardzo przydatne: pogoda i ciśnienie. Jak widać na zdjęciu wskazanie pogodowe bardzo adekwatne.

Fenix5Fenix5 [fot. runaddict]

Parametry

  • Wymiary: 47.0 x 47.0 x 15.5
  • Średnica: 30.5 mm
  • wyświetlacz: 240x240 pikseli, kolor
  • Waga z paskiem silikonowym 87,0
  • Czas działanie baterii do 24 godzi n w trybie GPS i do 100 godzin w trybie Ultra track
  • Wodoszczelność 10 ATM
  • Pamięć 64 MB, dostępne 54 MB
  • Czujniki pomiaru tętna z nadgarstka
  • Opcje: Multisport, Training Effect, treningi pływackie
  • Aplikacja Garmin Connect
  • cena: 2 699 zł

                    

Gdzie go testowałam?

Bardzo żałuję, że nie miałam okazji zabrać go w góry, na dłuższą biegową wycieczkę, czy na któryś z moich startów. Biegałam w Warszawie i okolicach: w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, Puszczy Kampinoskiej, po ulicach Warszawy, w Łazienkach Królewskich.

Fenix5, zapis biegu w ŁazienkachFenix5, zapis biegu w Łazienkach [fot. runaddict]

Łazienki Królewskie wybrałam celowo. Część parku mieści się na skarpie warszawskiej i jest tam kilka ścieżek gdzie można złapać odrobinę przewyższeń, co widać na zdjęciu  i zrzutach z ekranu.

Dla kogo jest Fenix 5?

Zdecydowanie dla biegaczy, którzy mają już za sobą pierwszy maraton i szukają nowych wyzwań – szykują się ultramaratonu lub triathlonu, kiedy to okazuje się, że nasz dotychczasowy zegarek ma zbyt słabą baterię, albo za mało funkcji.

Feniks jest stworzony do długich, górskich wycieczek biegowych, startu w ultramaratonach, ultramaratonach górskich. 

Dla wszechstronnych miłośników aktywnego stylu życia.

Jak najbardziej przypadnie go gustu wielbicielom elektronicznych gadżetów. Jest na tyle elegancki, że można go nosić do garnituru. Ma na tyle różnych funkcji, że szybko się nie znudzi. A przy tym, gdy właściciel zbyt długo zasiedzi się za kierownicą swojego SUVa, przypomni o aktywności fizycznej.

Sprzęt do testów dostarczyła firma Saturn.

Jak zegarek sprawdził się na biegu Rzeźnika Ultra 100 km, przeczytasz tutaj.

Testerka.

Beata Brzezowska. Biega kilkanaście lat. Przebiegła 8 maratonów, i 10 ultramaratonów, głównie górskich. Najdłuższe dystanse to Rzeźnik (80 km), Chudy Wawrzyniec (80 km), Beskidy Ultra Trail (90 km). W tym roku planuje zmierzyć się z dystansem 100 km.