Bił rekord za rekordem! Niestety zakończył swój życiowy bieg

Takie postaci jak Ed Whitlock inspirują. Wielki smutek opanował cały świat, kiedy dowiedzieliśmy się o śmierci biegowego weterana.

Ed Whitlock zmarł w wieku 86 lat w Toronto. Media podają, że przyczyną śmierci był rak prostaty.

Eda można bez wątpienia nazwać wielkim biegaczem, który inspirował i motywował do działania innych, o wiele młodszych biegaczy. Mieszkał w Kanadzie, był najszybszym biegaczem na świecie po ukończeniu 70-tego roku życia.

Ed Whitlock na swoim koncie posiada mnóstwo sukcesów. Na ostatnich mistrzostwach w 2016 roku w Toronto przebiegł 5K z czasem 24:03.99. Tym samym był to nowy rekord świata mężczyzn w kategorii wiekowej 85-89. Warto zaznaczyć, że to nie był jego jedyny start w tym dniu. Kilka godzin później chciał pobić kolejny rekord i wystartował na dystansie 1500 metrów. Ostatecznie dobiegł na metę z czasem 6:51.86. Zabrakło mu jednak sekundy, żeby być najlepszym na świecie. W swojej kategorii wiekowej oczywiście.

Jakiś czas temu pisaliśmy o Whitlocku, ponieważ przebiegł półmaraton i również ustanowił rekord na skalę światową. Dokładny czas biegacza to 1:50:47 na półmaratonie w Waterloo (Ontario). Poprzedni rekord pobił o ponad 9 minut. Sam Ed przyznał wtedy, że chciał pobiec szybciej, ostatecznie poprawiony rekord był dla niego satysfakcjonujący. Od Whitlocka biła niesamowita szczerość i radość, którą mógłby zarażać wszystkich dookoła.

Takie osoby udowadniają, że nie ma żadnych barier wiekowych. Jeżeli dopisuje zdrowie, można cieszyć się życiem i prowadzić aktywny tryb życia. 

Ed przechodzi do historii, ale na długo zostanie w pamięci wielu ludzi. W tym naszej.

WIĘCEJ PODOBNYCH HISTORII ZNAJDZIESZ TUTAJ