Poznajcie trzech uczestników biegowej akcji Watch My Way!

Jak inteligentne urządzenia pomagają biegaczom osiągać ich cele? Trzech biegaczy zostało wytypowanych do akcji Watch My Way, w ramach której każdy z nich przygotuje się do startów w majowych zawodach. Nad treningami Karoliny, Michała i Dawida czuwa trener biegania - Wojtek Staszewski, a dodatkowym wsparciem jest zestaw sportowy Huawei: najnowszy zegarek HUAWEI Watch GT Active, inteligentna waga oraz bezprzewodowe słuchawki Huawei.

Biegać może naprawdę każdy, niezależnie od wieku, płci czy indywidualnych możliwości. Doskonale wiedzą o tym także biegacze, których postępy będziecie mogli obserwować w ramach akcji Watch My Way. Odpowiednia motywacja, dobrze ułożony plan treningowy oraz konsekwentna realizacja założeń z pomocą technologii - takie połączenie jest kluczem do sukcesu.

Fantastyczna trójka z profesjonalnym wsparciem

Karolina, Michał i Dawid to trójka pasjonatów biegania, jednak każdy z nich ma inne doświadczenia oraz różne życiówki. Wszyscy troje otrzymali od Huawei zestawy urządzeń, które pomogą im osiągnąć wyznaczone cele. W zestawie znajdują się: smartwatch Huawei Watch GT Active, inteligentna waga Huawei Smart Scale oraz bezprzewodowe słuchawki Huawei. Uczestnicy mogą również liczyć na indywidualne wsparcie profesjonalnego trenera Wojtka Staszewskiego, który rozpoczął współpracę z każdym z zawodników od analizy specjalnej ankiety.


Biegacze podali w niej szczegóły ich obecnych treningów, rekordy życiowe, najbliższy cel, a także liczbę treningów, którą mogą wykonywać tygodniowo. Na podstawie wyników analizy, uczestnicy otrzymali od trenera indywidualny plan treningowy na najbliższe tygodnie. To baza dla tworzenia wskazówek biegowych i raportowania postępów. Każdy plan będzie na bieżąco modyfikowany na podstawie danych z urządzeń Huawei oraz indywidualnych postępów.

Watch my WayWatch my Way Huawei

Poznajcie Karolinę, Michała i Dawida, ich historie oraz indywidualne plany treningowe!

KAROLINA - jej celem jest przebiec półmaraton w Białymstoku w 1 h 34 min

Mocną stroną Karoliny są biegi na 10 km i półmaratony, w których uzyskuje świetne wyniki amatorskie – to prawdziwa „fighterka”. Biega codziennie o 5 rano i nigdy nie opuszcza treningu na siłowni, ale mało kto wie, że jeszcze kilka lat temu miała problem z nadwagą. - Pierwszy raz wyszłam z domu biegać 4 czerwca 2010 roku. Ważyłam jakieś 25 kg więcej niż obecnie. Byłam zmęczona swoim wyglądem, swoja? postawa? i bezczynnością. Chciałam coś zmienić i przestać się wstydzić. Pobiegłam. Ciężki start mógł mnie zniechęcić, ale okazał się pierwszym dniem przygody, która trwa do teraz. To zacięcie, które było we mnie wtedy, jest moją mocną stroną do dzisiaj - mówi Karolina.

Karolina pobiegła ostatnio w maratonie w Dębnie, czeka ją także start w biegu na 10 km, a na początku maja bierze udział we wspomnianym wcześniej półmaratonie w Białymstoku. Trener Wojtek Staszewski zauważył, że Karolina biega dużo i za szybko. - Skąd to wiem? Bo mimo dużych objętości jest biegaczką bardziej szybkościową, niż wytrzymałościową. Ma świetne wyniki na 10 km (rekord życiowy 41 minut), dlatego maraton powinna przebiegać w czasie poniżej 3,5 godziny. A ma rekord 4 godziny i 1 minuta. A dzieje się tak dlatego, że kiedy nie biega w dopasowanym tempie na treningach, nie kształtuje też odpowiedniej wytrzymałości - mówi trener.

Właśnie w takich przypadkach smartwatch z modułem GPS jest nieoceniony, gdyż pozwala zawodnikowi monitorować i optymalizować tempo biegu. Huawei Watch GT Active będzie więc podpowiadać Karolinie, do jakiego tempa powinna zwolnić, by osiągnąć najlepszy czas oraz zamierzone cele.

Do Dębna zabrałam ze sobą nowy zegarek Huawei Watch GT Active. Od razu zwróciłam uwagę na wyjątkowy design i pasek w w niezwykle modnym kolorze moro. Taki dodatek na ręce nie tylko pozwoli mi dokładnie monitorować i dostosowywać tempo biegu do założonego planu w czasie maratonu, ale jest także idealnym uzupełnieniem sportowych, a nawet codziennych stylizacji, na co jako kobieta zwracam ogromną uwagę. Co do szczegółowych funkcji zegarka, podzielę się wrażeniami już niedługo - mówi Karolina

Mocną gałęzią treningu Karoliny są też regularne wizyty na siłowni. - Pochwaliłem Karolinę za 3 wizyty na siłowni w tygodniu. Jest wysportowana jak puma i wie, co robi. Treningi pozwalają jej uzyskać większą moc biegową na krótszych dystansach. Jednak przed startami na długim dystansie, powinna być maksymalnie wypoczęta i na tydzień przed biegiem zawiesić siłownię - mówi Wojtek Staszewski.

Przygotowując się do półmaratonu w Białymstoku, Karolina postara się jak najlepiej realizować wskazówki trenera, jednak jak sama mówi "siłowni nie odda", gdyż jest ona dla niej równie ważna, co bieganie. Twierdzi też, że dzięki ćwiczeniom biega lepiej i nie ma problemów z kontuzjami.

KarolinaKarolina Watch my Way Huawei

MICHAŁ - za cel postawił sobie półmaraton w Dolinie Rospudy, który przebiegnie w mniej, niż 2 godziny

Droga Michała do startów w zawodach biegowych nie należała do najłatwiejszych. Jednak niezwykły zapał oraz konsekwencja pomagają mu pokonywać słabości i nieustannie przekraczać własne granice. - Od najmłodszych szkolnych lat nie znosiłem biegania. Biegi na ocenę były dla mnie mordęgą. Jednak w 2013 roku, za namową kolegi z pracy, postanowiłem zacząć biegać, a że lubię wyzwania, zapisałem się od razu na Półmaraton Warszawski. Po pół roku treningów dałem radę. Czas nie był oszałamiający, ale samo pokonanie dystansu miało dla mnie ogromne znaczenie. Dziś mam za sobą trzy półmaratony, w tym ostatni Półmaraton Warszawski, który ukończyłem z czasem 2h:20m:15s – mówi Michał.

Obecnie Michał jest w trakcie intensywnych przygotowań do kolejnego półmaratonu, który 1 maja odbędzie się w otoczeniu pięknych krajobrazów Doliny Rospudy. Tym razem Michał postawił sobie poprzeczkę dość wysoko, gdyż jego celem będzie złamanie 2h.

Po konsultacji z trenerem Michał najpierw trafił na wagę Huawei Smart Scale. - Michał trenuje z sercem i z głową, ale jego największą blokadą jest zbyt wysoka waga. Zrobiłem mu w planie treningowym mały wykład z dietetyki z konkluzją: biegaj i jedz wszystko do syta poza cukrami prostymi (słodycze, cukier, napoje gazowane). Za tydzień poproszę Michała, żeby stanął na wadze. I mam nadzieję, że będzie pilnował talerza - mówi Wojtek Staszewski.

Michał widzi ogromny potencjał w korzystaniu z możliwości Huawei Watch GT Active, a smartwatch przyda się głównie do zwolnienia tempa. Trener polecił Michałowi przede wszystkim zwolnienie z tempami treningowymi. Tak zwany tryb easy ma biegać po 7:00 min/km, który pozwoli mu również schudnąć, gdyż przy takim tempie organizm spala głównie tłuszcz. Ponadto trener wprowadził Michałowi w trening sporo siły biegowej, czyli znane wszystkim podbiegi.

Michał po zapoznaniu się ze smartwatchem Huawei Watch GT Active pozytywnie ocenia jego możliwości oraz funkcje:

Dzięki takim sprzętom jak Huawei Watch GT Active można wsiąknąć w ten sport jeszcze bardziej, mobilizować się do poprawienia rezultatów dzięki historii treningów zapisanych w aplikacji Huawei Health. Ułatwia także pilnowanie tempa biegu, co w moim przypadku jest niezwykle istotne, jeśli chcę złamać granicę 2 godzin podczas startu w kolejnym półmaratonie. Dla mnie najważniejszy jest bardzo dokładny zapis z modułu GPS. Huawei Smartwatch GT Active pobiera sygnał z 3 satelitów, więc wierzę, że spełni moje oczekiwania. Poza tym, z dokładnymi danymi GPS będzie mi łatwiej „narysować” treningową trasę w kształcie serduszka dla żony. A to dodatkowy fun z korzystania ze smartwatcha;) - podsumowuje Michał.

MichałMichał Watch my Way Huawei

DAWID - jego celem jest przebiec 10 km w biegu 5 maja w 36 minut

Dawid regularnie biega już od kilku lat i z roku na rok konsekwentnie poprawia swoje wyniki. Jego mocną stroną jest niewątpliwie szybkość, a także świetnie wypracowana wytrzymałość organizmu, która pozwala mu z powodzeniem startować w biegach długodystansowych. Co ciekawe, Dawid jest samoukiem, a wiedzę o skutecznych treningach oraz przygotowaniach do biegów czerpał do tej pory przede wszystkim z Internetu. - Czytam blogi biegaczy, udzielam się też na licznych forach. A poza tym świadomie obserwuję swoje ciało i reakcje na treningi. Do tej pory udawało mi się poprawiać moje wyniki, jednak teraz czuję, że dotarłem do momentu, w którym chłodne oko trenera i jego cenne wskazówki są niezbędne do skutecznego rozwoju - mówi Dawid. 

Dawid brał ostatnio udział w maratonie w Dębnie, jednak w treningach z Wojtkiem Staszewskim chce skupić się przede wszystkim na starcie na 10 km w XI Biegu Ulicznym Między Zamkami Ciechanów - Opinogóra Górna, w którym pragnie pobić własny życiowy rekord, który wynosi 36:50. Dawid otrzymał od Wojtka plan, który zakłada konieczność zwolnienia na treningach:

To bardzo szybki zawodnik, który w tempie easy powinien biegać po 4:50 min/km. A teraz osiąga niesamowitą prędkość, bo aż 4:35-4:45. Dawid przebiega maraton poniżej 3 godzin, a w Dębnie chciał zejść nawet poniżej 2:50. Dawid od kilku miesięcy trenuje według planu z internetu, który jest całkiem logiczny. Jak dla mnie jest w nim jednak za mało podbiegów i niewiele długich, dwugodzinnych wybiegań, a w przypadku Dawida to bardzo istotne. Tego oczywiście w ostatnim tygodniu przed startem nie zmienimy. Przed startem na 10 km, który Dawid planuje na 5 maja, postaramy się dodać mu jak najwięcej siły biegowej. Wierzę, że dzięki dokładnym pomiarom z Huawei Watch GT Active i konsekwencji w realizowaniu planu, będziemy mogli zbudować kosmiczną szybkość na majowy start Dawida - mówi trener

Dawid patrzy na swój plan treningowy wspomagany technologią Huawei z nadzieją na ciekawe efekty. - Pracować zamierzam głównie nad poprawą techniki i szybkości. Zgodnie z planem, chcę maksymalnie podkręcić moją prędkość w oparciu o zbudowaną wcześniej wytrzymałość. Patrzę dzięki temu z optymizmem na zdobycie nowej życiówki - mówi biegacz.

Dawid podkreśla też, że wsparcie technologii w pobiciu własnego rekordu może mieć naprawdę ogromne znaczenie. Sam jest pod wrażeniem otrzymanego zestawu, a szczególnie smartwatcha serii Huawei Watch GT, z którym miał już okazję odbyć swój pierwszy trening:

Uruchomienie zegarka jest szybkie i niezwykle proste, z czym poradzi sobie naprawdę każdy. Wystarczy pobrać dedykowaną aplikację, by móc już z jej poziomu monitorować i konfigurować wszystkie zgodne urządzenia (wagi, pulsometry, opaski sportowe). Po spersonalizowaniu elementów takich jak wygląd tarczy czy typy powiadomień, Huawei Watch GT Active jest gotowy do działania. Użyłem go podczas pierwszego treningu z grupą biegową trenera. Smartwatch szybko nawiązał łączność z satelitami GPS i nie zerwał połączenia nawet w trakcie poruszania się w miejskiej zabudowie, co jest ogromną zaletą dla osób, które na co dzień mieszkają i biegają w dużych miastach. Po zakończeniu aktywności, z ciekawością zobaczyłem jej przebieg w aplikacji. Pierwsze wnioski? Wyjątkowo dokładny pomiar z modułu GPS i przydatne dane dla biegacza (tempo, puls, ciśnienie). Teraz jestem ciekawy, jak zegarek sprawi się podczas całodobowego monitorowania funkcji życiowych, a zwłaszcza podczas snu, który jest jednym z najważniejszych elementów regeneracji każdego biegacza - podsumowuje Dawid.

DawidDawid Watch my Way Huawei

Jeśli jesteście ciekawi postępów Karoliny, Michała oraz Dawida? Już wkrótce pojawią się kolejne materiały ze szczegółowymi danymi dotyczącymi treningów biegaczy, elementy raportów oraz wnioski zarówno zawodników, jak i trenera, Wojtka Staszewskiego - Stay tuned!

Chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o akcji i uczestnikach? Zajrzyjcie tutaj:

https://fanclub.huaweipolska.pl/blog/lifestyle/3uczestnikowAkcjiWatchMyWay

Przeczytaj, od czego się to wszystko zaczęło: https://fanclub.huaweipolska.pl/blog/lifestyle/KonkursWatchMyWay

Przeczytaj o zasadach konkursu: http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/7,166774,24597458,wez-udzial-w-biegowej-akcji-watch-my-way-i-wygraj-wspaniale.html

Komentarze (11)
Poznajcie trzech uczestników biegowej akcji Watch My Way!
Zaloguj się
  • gregin

    Oceniono 6 razy 4

    Naprawdę musicie artykuł reklamowy podszywać pod dziennikarstwo? A jak ktoś chce biegać to kupi Garmina, Suunto albo Polara a nie to chińskiego producenta AGD i telefonów, a dlaczego, bo tam jest społeczność biegaczy.

  • wsciekly_komentator

    Oceniono 2 razy 2

    Półmaraton w 2 godziny mozna przebiec nie tylko bez zegarka, ale i bez butów.

  • dzielanski

    Oceniono 2 razy 2

    Kiedy czytam takie teksty jak ten, zaczynam doceniać film "Rocky" - wiecie, o tym gostku, który trenuje, naparzając półtusze wieprzowe w lokalnej rzeźni i biegając po ulicach swojej włoskiej dzielni, a w grande finale demoluje Ruska napompowanego najnowszymi zdobyczami sowieckiej chemii organicznej, fizjologii, bioinżynierii oraz zootechniki. Oczywiście, w realu takie romantyczne podejście do sportu zawodowego musiałby się skończyć katastrofą, ale niezupełnie rozumiem sens przenoszenia metodologii przygotowań zawodowców do sportu czysto amatorskiego (10K w 36' to super czas - gratuluję już samego postawienie sobie takiego celu - ale powiedzmy sobie szczerze, minimum olimpijskie to to nie jest i z takich wyników żyć się raczej nie da).

  • nie.jestem

    Oceniono 1 raz 1

    Trochę ciężkim językiem napisana ta reklama, ale może dobrnął do komentarzy ktoś rzeczywiście interesujący się zakupem sprzętu Huawei. Osobom zastanawiającym się nad zegarkiem - podpowiem. Miałem ostatnio do czynienia z Xiaomi Amazfit Stratos za 600 zł i ma opcje +- takie, jak flagowce Garmin czy Suunto. Bateria mimo zapewnień producenta trzyma trochę gorzej, ale na dystansach 10km - maraton czy jednodniowych wycieczkach górskich nie ma to znaczenia. Jakość odczytu GPS jest rewelacyjna, odczyt pulsu też daje radę. Jedynie z wysokościami szaleje (może to być kwestia mojego egzemplarza). Za ok. 400 zł jest jeszcze Amazfit Pace z tymi samymi bebechami. Jeszcze taniej można kupić gorzej wykonane, ale też w miarę funkcjonalne Garetty. Reklamowane tu zegarki Huawei prawdopodobnie są podobnej klasy, jak mój Amazfit, a mają trochę ładniejszy design, więc jak ktoś chce porządnego zegarka a nie chce wydawać 2k, to jest to bardzo dobra opcja.

    To jedno, ale jest jeszcze druga kwestia. Na co wam to? Jak chcecie mieć zapis tras na Endo czy Stravie, to spoko. Ale szlifować wyniki z 2:10 na 2:00 na połówkę z użyciem planów treningowych, śledzenia zakresów tętna i VO2max to idiotyzm. Lepiej sobie pobiegać po lesie czy łące i nie przejmować się wynikami. Jeśli za bardzo będziecie się przejmować technologią, to stracicie przyjemność z biegania, a wejdziecie w amatorską wyczynówkę, a to ani zdrowe ani mądre.

  • trevor_francis

    0

    Jaki zegarek mial ten chlopaczyna co zmarl na polowce w Poznaniu?
    Nie kcem tej marki.

  • xynat

    Oceniono 2 razy 0

    Och jak dobrze, że oni mają te zegarki. Bez tego nie byli by w stanie przebiec nawet jednego kilometra. Jak biegam bez takiego wypaśnego watcha tylko ze zwykłym zegarkiem ze stoperem sprzed ery komórek i smartwatchy i robię postępy. Pewnie jakiś mutant jestem.

  • dzielanski

    0

    Jakie - do kulsona! - "treści niedozwolone"?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX