Runmageddon wraca do Trójmiasta

To właśnie tutaj będziesz mógł osiągnąć swój najlepszy czas na wybranym dystansie - organizatorzy gdańskiej edycji zawodów zapewniają, że trasa jest płaska, jak w biegu ulicznym. Ale. przecież jest jeszcze piach. Runmageddończycy wystartują w Gdańsku w weekend 28/29 września w Parku Reagana - tuż nad morzem. I oczywiście organizatorzy zamierzają przy okazji przeczołgać ich przez plażę oraz wykąpać w morzu.

- Na plaży wykopane będą doły do przeskakiwania, a w morzu ścianki, które trzeba pokonać oraz belki, pod którymi trzeba przejść, zanurzając się w wodzie – opisuje dyrektor eventu Maciej Baranowski. -Ale spokojnie, nie trzeba umieć pływać, by móc się sprawdzić na gdańskim evencie.

Plażę z morzem połączy przeszkoda o nazwie Jelita. To rura o średnicy 120 cm i długości około 10 m. Trzeba będzie się nią dopełzać z plaży wprost do morza. Oczywiście nie na głęboką wodę, ale suchy z Jelita nikt nie wyjdzie! Będzie też słynna przeszkoda o nazwie Lodowa No Frost by Haier, czyli wielki kontener, do którego przez cały weekend sukcesywnie wrzuca się aż 17 ton lodu. Tyle mieści się w ciężarówce-chłodni, która dostarcza lód na event z fabryki lodu w nadmorskim Władysławowie. Uczestnicy muszą przejść przez lodowatą wodę, a na środku kontenera muszą schylić się pod belką i zamoczyć się przez to niemal po szyję.

Runmageddon GdańskRunmageddon Gdańsk materiały partnera

Z różnych formuł, w których można wystartować – dla dorosłych 3,6 lub 9 km, dla nastolatków 2 km, a dla dzieci 1 km z odpowiednią liczbą przeszkód – najbardziej oblegane są biegi dziecięce i rodzinne (formuła Family). W niektórych seriach od dawna brakuje już miejsc.

Dzieci napotkają na swojej trasie nową przeszkodę, która nazywa się Siatka Gagatka. To umieszczona ukośnie plecionka z „wojskowej” taśmy, po której maluchy będą się gramolić, żeby zeskoczyć na drugą stronę. Dorośli mogą zrobić to samo, o ile wystartują z dziećmi w rodzinnej formule Family, która pojawiła się na Runmageddonie dopiero w tym roku

To interesujące wydarzenie, które wpisuje się w sportową mapę Gdańska. Ubiegłoroczna edycja została dobrze przyjęta. Zawody rozgrywane są bezpośrednio w pasie nadmorskim, więc nie utrudniają ruchu kołowego w mieście. Cieszymy się, że w tym roku znów gościmy Runmageddończyków – mówi Marcin Sylwańczyk z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. – Bardzo mi się podoba, że to zawody, w których biegnie się parami, grupkami, bo żeby go ukończyć, ludzie muszą sobie pomagać. Takie wartości, jak współpraca, solidarność na trasie, są akurat w Gdańsku szczególnie ważne.

Na imprezę nadal można dokonać zapisu tutaj. W trakcie eventu, w przypadku wolnych miejsc w seriach także można dokonać zapisów.