Finał Ligi Runmageddonu

Jest zimno, mokro, ślisko. Siedlce, listopad, rok 2018. Pada śnieg i nie sposób wspiąć się na skośną ścianę ze sznurami zwaną Atakiem Szczytowym. Co robi Małgorzata Szaruga? Ściąga buty, skarpetki i boso pokonuje przeszkodę. Dzięki temu jest jedyną kobietą, która dociera na metę Finału Ligi Runmageddonu z opaską Elite. A gdyby odpuściła chociaż jedną przeszkodę musiałaby ją oddać. Wśród mężczyzn też hekatomba. Z 81 twardzieli, którzy w Finale Ligi startują z opaską Elite, do mety donosi ją tylko 29. Dla tegorocznych finalistów Runmageddon ma dobrą wiadomość: finał odbywa się 19-20 października na Stadionie Wrocław, jest więc szansa, że nie będzie śniegu.

Najmocniejsi

W ubiegłorocznych zawodach szczególnie widowiskową przeszkodą okazał się Multi Rig. To konstrukcja jak z placu zabaw dla dużych dzieci, którą pokonuje się wyłącznie na rękach. Tradycyjnie umieszczana jest tuż przed metą. Wielu uczestników zrzucało przed nią nasiąknięte lodowatą wodą bluzy, kurtki, a nawet koszulki. Po zrzuceniu mokrych ubrań na przeszkodzie było lżej i paradoksalnie cieplej.

Finał Ligi to prestiżowa wisienka w runmageddonowym sezonie. Wszyscy startujący zdobywają przez cały sezon punkty za ukończone biegi – formuła Intro daje 1 pkt., Rekrut 2 pkt., Classic 3 pkt., Hardcore 4 pkt. , a Ultra 5 pkt. Żeby uzyskać prawo do startu w finale trzeba mieć na koncie co najmniej 2 pkt.

Jest jeszcze Finał Finałów – oficjalnie nazwany Mistrzostwami Polski w Biegach Przeszkodowych. Mistrzostwa polegają na pokonaniu formuły Finał na zasadach serii Elite, czyli tej dedykowanej najmocniejszym z najmocniejszych Runmageddończyków. Żeby uzyskać prawo do startu w tej serii trzeba przynajmniej na jednych zawodach w sezonie znaleźć się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji Elite. W zeszłym roku w mistrzostwach zwyciężyli: wśród kobiet – wspomniana wcześniej Małgorzata Szaruga, a wśród mężczyzn po dramatycznej walce na finiszu – z przewagą tylko 4 sekund nad drugim zawodnikiem, Krystian Domański.

Najwytrwalsi

W tym roku nie wiadomo, kto zwycięży na zawodach, ale już wiadomo, kto zdobędzie najwięcej punktów w całym roku. Wśród kobiet 65 punktów zgromadziła Sylwia Zduńczyk z Łodzi, nad drugą zawodniczką ma aż 16 pkt. przewagi. Wśród mężczyzn Adam Gumiela ze Szczecina ma 85 pkt. i 5 pkt. przewagi nad drugim zawodnikiem.

Finał Ligi RunmageddonuFinał Ligi Runmageddonu materiały partnera

Sylwia Zduńczyk z Łodzi nastawia się we Wrocławiu na „bieg przyjaźni”:

- Na początku 2019 r., mój serdeczny kolega Mateusz Wicherek, zapytał się, czy nie pobiegnę z nim dwóch zimowych startów: Rekruta i Hardcore w Modlinie. Podjęłam wyzwanie. Myślałam, że to będzie jednorazowy wyczyn. Ale kolejne eventy to już była formalność, dwa lub nawet trzy biegi w weekend stały się normą. Największą przygodą był start w Runmageddon Sahara. Niesamowite przeżycie, 120 km w 3 dni po pustyni w Maroku. Najlepszy był trzeci dzień, kiedy z pustyni przenieśliśmy się do podnóża gór Atlas. Wyruszaliśmy przed świtem. Biegliśmy wąwozem. Gdy świtało, dzicy ludzie budzili się i wychodzili ze swoich jaskiń. Takich widoków i takich przeżyć nie można doświadczyć na żadnej wycieczce all inclusive.

Moja rodzina oraz bliskie mi osoby wspierają mnie w tym co robię. Przed weekendem odbieram telefony z zapytaniem, gdzie tym razem biegnę – jaki dystans i lokalizacja. Wspiera mnie także klub Biosfera, w którym ćwiczę i przygotowuję się do biegów przeszkodowych. Startuję w finale ligi we Wrocławiu. Traktuję jednak finał bardzo towarzysko – spotkam wszystkich ludzi, których poznałam na trasie, pobiegniemy z uśmiechem na ustach. Tu nie będzie miejsca na rywalizację. Finał to takie uroczyste zakończenie sezonu. A jak mnie poznać na trasie? Biegam w koszulce z kebabem na plecach: Zahir Kebab – mówi Sylwia.

Adam Gumiela nie jest w stanie zliczyć, ile kilometrów przebiegł na zawodach;

- Ile wydałem na Runmageddon? Wolałbym nie liczyć. Jedno jest pewne - trzy pakiety oktan nie wystarczą (to voucher na 8 startów). Jednak nie pieniądze się liczą, a postawione cele, które osiągam i uśmiechy na twarzy zawodników, których spotykam na trasie. Przy tym mogę dzielić się zdobytym doświadczeniem i pomagać innym, a to najlepsza nagroda. Moja Karolina jest praktycznie zawsze, że mną na eventach robi zdjęcia, które następnie obrabiam, selekcjonuję i wstawiam na stronę. To bardzo motywująca pamiątka. Mieszkam w Szczecinie, więc właściwie na każdy event muszę sporo dojechać. Z moich wyliczeń wynika, że na samych Runmageddonach zrobiłem już ponad 300 km! Do tego trzeba dodać dystanse z innych biegów, w których biorę udział w weekendy pomiędzy eventami Runmageddonu – podsumowuje Adam.

* Na wrocławskim Finale Ligi będzie można ścigać się wielu formułach. Intro – 3 km z 15 przeszkodami. Rekrut – 6 km z 30 przeszkodami. Dzieci mogą wystartować w formule Kids – 1 km i 10 przeszkód. A młodzież w Juniorze – 2 km i 15 przeszkód. Na takim samym dystansie będzie rozegrana także rodzinna formuła Family. Kluczowa będzie jednakze rywalizacja w formule Finał. Trasa liczy 10 km i znajduje się na niej 50 przeszkód. Zawody odbędą się 19-20 października we Wrocławiu. Zapisów można dokonać tutaj.